Przy pierwszym kontakcie powieść pod tytułem „Wyrok na miłość” zachwyca swoimi imponującymi rozmiarami. Dodatkowy atut stanowi też z pewnością fakt, iż do książki dołączono płytę z muzyką skomponowaną specjalnie z myślą o powieści. Miałam nadzieję spędzić z tą pozycją kilka wieczorów, zatapiając się w myślach i towarzysząc głównym bohaterom w ich codziennych perypetiach. Książka mnie urzekła, jednak nie mogę pozostać wobec niej w stu procentach bezkrytyczna. Dlaczego? Zaraz się o tym dowiecie.
Igor Niesłony to dumny dyrektor prywatnego teatru muzycznego. Jego sztuki są uwielbiane przez odbiorców, a bilety na spektakle rozchodzą się niczym ciepłe bułeczki. Teraz jednak nadchodzą dla niego trudne czasy – musi szukać nowych sponsorów, co nie jest wcale łatwe. Postanawia też ogłosić konkurs na sztukę, by znaleźć nowe talenty pisarskie. Adam Mitoraj to poważany prawnik, który głównie zajmuje się sprawami rozwodowymi. W wolnych chwilach oddaje się swojej prawdziwej pasji, jaką jest teatr. Pisze sztuki i ma nadzieję, że kiedyś widzowie docenią jego niecodzienne podejście i niespotykaną wrażliwość. Marlena Zych jest sprzedawczynią w butiku. Ma za sobą bardzo trudną przeszłość, a teraz próbuje na nowo ułożyć swoje życie. Losy bohaterów łączą się, tworząc wybuchową mieszankę, która jednocześnie zachwyca i daje do myślenia.
Książka Agaty Kołakowskiej pod tytułem „Wyrok na miłość” to swoisty zapis codzienności wielu z nas. Niespełnione ambicje dają o sobie znać, próbując wyrwać się z ram codzienności, a trudna przeszłość czeka na naprawienie poranionych serc i podjęcie kolejnej próby powrotu do normalności. W każdym z bohaterów możemy odnaleźć siebie. Już od samego początku czytelnik utożsamia się z głównymi postaciami, zadając sobie pytania o sens własnego życia i o zapomniane marzenia. Książka napisana jest świetnym językiem, idealnie ukazane są ludzkie rozterki, trudne i lepsze momenty codziennego życia. Jedynym mankamentem książki jest to, że autorka „przeskakuje” z jednej historii na drugą, przez co łatwo się pogubić. Niemniej jednak powieść jest godna polecenia i mam nadzieję, że wraz z dołączoną płytą przenesie Was w przepiękny, choć jednocześnie trudny świat sztuki, marzeń i nadziei na lepsze jutro.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Agata Kołakowska, „Wyrok na miłość”, Wydawnictwo Prószyński i S-ka 2018
Komentarze