„Wyścig o Paryż” – recenzja

Recenzja książki „Wyścig o Paryż”.
„Wyścig o Paryż” to książka o reporterkach wojennych, które przetarły drogę swoim koleżankom po fachu, aby te mogły wykonywać bez ograniczeń pracę, która je inspiruje.

Są zawody, w których niechętnie widzi się panie. Ludziom ciężej pogodzić się ze śmiercią kobiety niż mężczyzny. Dlatego dopiero od niedawna kobiety są żołnierkami i niektóre z nich mogą uczestniczyć w działaniach wojennych.

Podczas Drugiej Wojny Światowej dziennikarkom nie pozwalano nawet pisać relacji z frontu. Uważano, że korespondentami wojennymi powinni być tylko mężczyźni. Robiono wszystko, żeby płeć piękna zrezygnowała.

Jednak bohaterki książki pokazują, że to nie prawda, kobieta też może pisać o wojnie o działaniach, których jest świadkiem. Reporterki dzięki uporowi i ciężkiej pracy udowodniły, ze nie ma rzeczy niemożliwych i jeśli się tego pragnie to można osiągnąć wszystko.

W roku 1944 podczas Drugiej Wojny Światowej w obozie dla prasy w Normandii dziennikarka Jane Tyler poznaje fotoreporterkę Liz Harper. Kobiety od razu przypadają sobie do gustu. Wojskowi pozwalają im jedynie na opisywanie tego co dzieje się w szpitalu polowym. One pragną, jak wszyscy korespondenci napisać o wydarzeniach z okupowanego Paryża i  zobaczyć to na własne oczy. Jednak na ich drodze pojawiają się same problemy, dowódca bazy, w której przebywają nie daje im akredytacji na podróż do stolicy Francji. Więc jadą realizować swój cel na własną rękę, po kryjomu po cichu, będąc świadome, że w każdej chwili mogą zginąć. Pomaga im przyjaciel męża Liv, który również jest korespondentem wojennym. Fotografuje otaczające go zdarzenia.

Bohaterki książki to osoby fikcyjne, jednak historia jest oparta na przeżyciach prawdziwych korespondentek wojennych: Lee Carson, Helen Kirkpatrick, Sigrid Schultz i innych.

Kobiety cały czas walczą o równouprawnienie, nie chcą być lepsze od mężczyzn. Pragną robić to co oni. Pracować na stanowiskach, które są przewidziane dla obydwu płci. Dążą do tego, aby móc decydować o własnym ciele i planowaniu rodziny czy móc prowadzić samochód. Co roku są coraz bliżej w dążeniu do osiągnięcia praw, które od zawsze im się należą.

Bohaterki książki „Wyścig o Paryż”, złamały jedną z wielu barier niemocy, które przypisywano „słabej płci” i chwała im za to.

„Wreszcie zobaczyłam na własne oczy front, o którym pisałam.” - Sonia Tomara dziennikarka.

Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)

Meg Waite Glayton, Wyścig o Paryż, Warszawa, Grupa Wydawnicza Foksal Sp. zo. o., 2017.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat