„Wyśnij mnie” – recenzja

Recenzja książki „Wyśnij mnie”.
Wzruszająca historia dwojga skrzywdzonych przez życie ludzi: osieroconego chłopca oraz uciekającej przed widmem trudnej przeszłości kobiety, a wszystko to w niespokojnych czasach Wielkiego Kryzysu.

„Wyśnij mnie” autorstwa Jamie Ford, to druga powieść znanego amerykańskiego autora, któremu międzynarodową sławę przyniósł bestsellerowy tytuł: "Hotel słodko-gorzkich wspomnień". Bohaterem najnowszej powieści autora jest William Eng, kilkunastoletni chłopiec chińskiego pochodzenia, od pięciu lat mieszkający w Seattle, który przed laty osierocony, musiał zamieszkać w ponurym budynku sierocińca, prowadzonym przez surowe i wymagające zakonnice. Siostry bowiem, wymagają pełnego posłuszeństwa od swoich podopiecznych, a wszelkie przejawy niezdyscyplinowania i buntu tłumią w zarodku.

W dniu urodzin, siostry zakonne zabierają wszystkich chłopców do pobliskiego kina, gdzie podopieczni mają jedyną i niepowtarzalną okazję zakosztować normalnego życia. Główny bohater, podczas kinowego seansu, wśród jednej z aktorek grających w produkcji, popularnej Willow Frost, rozpoznaje swoją matkę, Liu Song. Chłopiec, nieustannie marzący o lepszej przyszłości w prawdziwym, kochającym domu, postanawia niepostrzeżenie uciec z sierocińca i wyruszyć w podróż w poszukiwaniu tajemniczej aktorki, by poznać prawdziwą przeszłość uwielbianej Willow Frost, a przede wszystkim odszukać własną matkę.

„Wyśnij mnie” to książka specyficzna. Cała opowieść, z pozoru może wydawać się bowiem historią jakby zaczerpnięta wprost z popularnej bajki o Kopciuszku. Mamy tu nie tylko wykorzystywaną, słabą dziewczynę, która na oczach czytelnika staje się popularną i piękną aktorką¸ ale autor zawarł również w swojej historii obraz odwiecznej walki dobra ze złem, piękna i ludzkiej brzydoty. Czytelnik może nie tylko wyczuć baśniowy, magiczny klimat płynący z każdej strony recenzowanej powieści, ale przede wszystkim dostrzec specyficzną formę narracji, do której, szczerze mówiąc, trudno mi było początkowo się przyzwyczaić.

Cała opowieść nie jest jednak w żadnym wypadku banalna i przewidywalna. Autor przedstawił bowiem wiarygodny przekrój przez lata 20. i 30. XX wieku, w dobie Wielkiego Kryzysu, ale także zaprezentował kulturę i tradycję chińskiego społeczeństwa, które dla większości czytelników, z pewnością nie są powszechnie znane. Cała opowieść, skrywająca się za dość niepozorną okładką, wzrusza, zastanawia, w końcu i niespostrzeżenie pochłania, gwarantując pełną satysfakcję z lektury.

Jedynym niedociągnięciem, według mojej opinii, który początkowo utrudniał sprawne czytanie, jest specyficzne pióro autora, które momentami przypominało mi opowieść jakby snutą na dobranoc dla małego dziecka. Baśniowa forma narracji, nie każdemu wprawionemu czytelnikowi może przypaść do gustu i warto, przed sięgnięciem po książkę, mieć ten fakt na uwadze. Osobiście sama podczas lektury powieści potrzebowałam chwili, by zacząć traktować całą opowieść poważnie, z pełnym zaangażowaniem uczuć.

„Wyśnij mnie” to książka utrzymana w baśniowym, magicznym klimacie, która jednych oczaruje magią i tajemniczością, drugich zaś przekona wiarygodnym tłem społeczno-historycznym oraz przekonującym obrazem niespokojnych czasów Wielkiego Kryzysu.

Joanna Jagieła
(joanna.jagiela@dlalejdis.pl)

Jamie Ford, Wyśnij mnie, Warszawa, Świat Książki, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat