Lech Foremski serwuje nam dojrzałą i mocną powieść o dojrzewaniu. Niby forma jest niezwykle prosta, bo opisuje chłopca, który staje się mężczyzną, ale w tej prostocie jest jednak wiele niezwykłości. Poznajemy Krzysztofa, który ma osiem lat i w krótkim czasie życie stawia przed nim przyspieszony kurs dojrzewania. Na początku jest niebezpieczna przyjaźń z nieobliczalnym Bogusiem, który czuje się bezkarny, gdyż jego ojciec jest „partyjną szychą”. Ta znajomość niszczy go i jednocześnie pokazuje zupełnie nowe oblicze Krzysztofa, który pod jego wpływem chłopiec zmienia się zupełnie. Zaczyna robić i mówić rzeczy, o których wcześniej nigdy by nawet nie pomyślał. Często jest dumny z tych rzeczy, a także poddaje w wątpliwość wszystko to, w co wierzył do tej pory.
I tak mały Krzysio powoli dojrzewa. Dociera do niego, że na świecie istnieją również uczucia i zauroczenie, które dosłownie zwala z nóg..... Przez całe jego dorastanie przewija się postać Bogusia, który jest kusicielem i stanowi przeciwwagę do całego dobra w życiu chłopca. Czytamy z wypiekami na twarzy o tym, jak zakończy się odwieczna walka dobra ze złem i kto tym razem wygra. „Wyspa w kałuży” ma tę niezwykłą moc, że pokazuje prawdziwe emocje. Lech Foremski w niezwykle mocny i autentyczny sposób pokazuje problem samotnego dojrzewania i samowoli. Dotyka również problemu niepełnych rodzin i tego, że żadna z nich nie jest idealna i przez to dzieci wychowują się same. Także pierwsze zauroczenie jest przedstawione tu w sposób niezwykły. Ta „pierwsza miłość” sprawia, że Krzysztof chce zrobić wszystko, żeby to tylko trwało. Jest to dla niego siła wprost obezwładniająca, ale czytelnik nie wie, czy to wystarczy, by wszystko naprawić.
By zrozumieć to, co było złe. Tu pojawia się kolejne pytanie: Co będzie, gdy to wspaniałe zauroczenie minie i zniszczy to, co dobre?
W tle rozbrzmiewa czarno-biały świat PRL-u w którym wybiera się bycie komunistą albo stanie po drugiej stronie barykady. To świat w którym ludzie niszczą się wzajemnie i donoszą na swoje rodziny. To świat w którym bogaty Boguś nie ma żadnych wzorców, bo nikt go ich nauczył. Z kolei biedny Krzyś ma te wzorce, ale pod wpływem złej przyjaźni wszystko staje pod znakiem zapytania. Lech Foremski w udany sposób pokazuje, jak dobro może być szybko zamienione w zło i odwrotnie. „Wyspa w kałuży” to piękna, mocna, momentami trudna i zawstydzająca powieść o złych i dobrych chwilach w życiu dorastającego chłopca. To prawdziwa perełka wśród polskich nowości wydawniczych. Jest klimat epoki, trudne dorastanie i głębokie psychologiczne postacie. Zdecydowanie polecam i już nie mogę doczekać się drugiej części.
Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)
Lech Foremski, „Wyspa w kałuży”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2019.
Komentarze