Bronisława Najdarowskigo, głównego bohatera powieści, poznajemy, gdy zostaje zesłany na Syberię. Po latach katorgi chłopak wkracza w nowy, niegościnny, mroźny świat. Tu musi nauczyć się żyć, zbudować swą przyszłość, tu ma pozostać już na zawsze. Bronisław to bohater niemal idealny: honorowy, patriota, z silnie zakorzenionym systemem wartości. Jednocześnie cały czas walczy o swoje dobre imię, nie chce być uznawany za zdrajcę. Czas spędzony na Syberii zmienia chłopaka o gorącym sercu w mężczyznę, pozwala mu dojrzeć, zahartować ciało i ducha. A my, jako czytelnicy, jesteśmy świadkami tej przemiany. Wszystko to dzieje się wśród ludzi, którzy każdego dnia walczą o przetrwanie. Opisy codziennego życia na Syberii bez wątpienia pozostaną w pamięci jeszcze długo po zakończeniu lektury.
"Wzgórze błękitnego snu" to powieść niemal poetycka, z niezwykle sugestywnymi, pięknymi opisami przyrody. To jedna z tych książek, przy lekturze których trzeba się na chwilę zatrzymać, skupić się na tym co tu i teraz. Igor Newerly potrafił malować słowem, czarować wykreowanymi obrazami, oddając ten surowo piękny klimat.
Książka opisuje wydarzenia i odnosi się do idei, które dziś (szczególnie dla młodszego czytelnika) nie niosą już takiego ładunku emocjonalnego, nie rozgrzewają do czerwoności. A jednak na kartach książki można wyczuć, jak ważne były to przesłania dla autora i zapewne ówczesnych odbiorców powieści. Widać też, że jest to powieść dojrzała i przemyślana, że autor włożył w nią wiele serca.
Poza niewątpliwie przykuwającymi uwagę opisami przyrody, Igor Newerly z niezwykłą dbałością wykreował także swoich bohaterów. Są to postacie fikcyjne, osadzone na tle prawdziwych wydarzeń, jednak ta granica między tym, co wymyślone, a tym, co wydarzylo się naprawdę, szybko się zaciera. Wiele czasu i uwagi autor poświęcił przygotowaniu historycznemu, aby opowieść głównego bohatera, Bronisława, osadzona była na bardzo solidnych fundamentach.
"Wzgórzu błękitnego snu" bliżej do klasyki literatury niż do powieści współczesnej. Historia o męstwie, braterstwie, przyjaźni, miłości i codziennym życiu, nowym wymiarze bohaterstwa na mroźnej i niegościnnej Syberii, to nie jest coś, z czego garściami czerpią wspólczesne ksiażki. A jednk warto zatrzymać się przy tej książce, poznać ten świat.
Dla mnie najbardziej wzruszający fragment książki, to moment, w którym, na samym końcu, mamy okazję przeczytać kilka słów od autora. To jego swoiste pożegnanie ze "Wzgórzem błękitnego snu", rozliczenie z tą historą, ale też ukłon w stronę czytelnika – wyjaśnienie, skąd pomysł na taką historię. Naprawdę było to emocjonalne "spotkanie" z Igorem Newerly.
Jestem przekonana, że "Wzgórze błękitnego snu" to ważna lektura dla osób, które w swojej rodzinie mają podobne historie – sprzeciwienia się władzy, zesłania na Syberię. Dzięki tej książce można trochę lepiej zrozumieć życie skute lodem, docenić tą codzienną walkę z przyrodą, niezwykle ciężkimi warunkami życia, z samym sobą.
AP
(biuro@dlalejdis.pl)
Igor Newerly „Wzgórze błękitnego snu” Wydawnictwo MG 2020
Komentarze