„Wzorzec” - recenzja

Recenzja książki „Wzorzec”.
Trudne dzieciństwo, szalona miłość i… zabójstwo. Mieszanka wybuchowa zaserwowana w wielkim stylu przez Karolinę Głogowską w powieści „Wzorzec”.

Mówi się, że każdy z nas ma jakiś określony wzorzec postępowania, który zazwyczaj wynika z doświadczeń z dzieciństwa czy relacji z bliskimi. Taki wzorzec rzutuje często na  nasze dorosłe życie. Warto postawić sobie pytanie, czy istnieje możliwość wyjścia z utartych schematów i postąpienia w inny sposób, niż ten wyuczony.

Na to pytanie w pewnym sensie próbuje odpowiedzieć w swojej powieści Karolina Głogowska, a w zasadzie to wykreowana postać Sawy Boguckiej zmusza nas do podjęcia takich przemyśleń. Kim jest bohaterka? Pracuje jako prezeska fundacji wpierającej osoby doświadczające przemocy. Ma dobrego i wspierającego partnera, mieszka w luksusowym apartamencie, realizuje się zawodowo. Pewnego dnia jednak zgłasza się na policję z informacją, że zamordowała mężczyznę, korzystającego zresztą z usług fundacji. Mężczyzna, według zeznań Sawy, miał na jej punkcie obsesję. Oczywiście początkowo wszystkim ( nawet czytelnikowi ) trudno jest uwierzyć w to zabójstwo. Sawa bowiem jest kobietą filigranową, bardzo delikatną, ma dziewczęcą, subtelną urodę. Nieprawdopodobne wydaje się, że taka drobna osoba mogłaby zamordować postawnego mężczyznę. Pojawiają się podejrzenia, że Sawa miała romans i skrywa więcej tajemnic, niż mogłoby się wydawać…

Muszę kilka zdań poświęcić Sawie Boguckiej. Jakże to świetnie wykreowana postać. Z jednej strony kobieta bardzo niewinna, delikatna, dziewczęca, z drugiej silna, doskonale wiedząca, czego chce i zawsze osiągająca wyznaczone sobie cele. Jest charyzmatyczna, otwarta, pewna siebie. Działa w przestrzeni internetu, prowadząc vlogi dla osób doświadczających przemocy, świetnie realizuje się w pracy, umie znaleźć wyjście z każdej sytuacji. Szczerze mówiąc, od początku bardzo mi się spodobała jej pewność siebie i sposób bycia, to, że nie patrzyła na konwenanse, a robiła to, co jej się podobało i to, co sprawiało przyjemność. Wprost rewelacyjnie przedstawiona została relacja Sawy z Adamem. Dzięki retrospekcjom dowiadujemy się, co łączyło tych dwoje i dlaczego Adam musiał zginąć, a także pojawiają się wątki z dzieciństwa i okresu nastoletniego Sawy, które doskonale obrazują czytelnikowi, dlaczego kobieta jest właśnie taka i co ją ukształtowało. Mowa jest o bardzo trudnej relacji z matką, niezdrowej więzi z ojcem, ogromnym zainteresowaniu płcią przeciwną i seksualnością już w młodym wieku, co mocno wpłynęło na dalsze życie Sawy.

Dużo miejsca autorka poświęciła w swojej powieści tematowi przemocy domowej. Przedstawiła ciekawe dane, między innymi mówiące o tym, że większość ofiar przemocy to kobiety, ale zdarza się także, że to właśnie kobieta jest katem dla swojego męża lub partnera. Taki przypadek został również interesująco przedstawiony na kartach powieści. Daje to dużo do myślenia. Narracja jest prowadzona w dwóch przestrzeniach czasowych – dzisiaj i wtedy, co pozwoliło mi na dogłębne przeanalizowanie wydarzeń i nabranie pewnego dystansu do niektórych bohaterów. Wszystkie wątki bardzo dobrze się ze sobą połączyły i stworzyły niezwykle spójny obraz wydarzeń.

Powieść jest tajemnicza, wszystkiego dowiadujemy się dopiero na ostatnich stronach. Jest zaskakująca, stanowi „thriller kompletny”, jak czytamy na okładce. A ja zdecydowanie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Książka naprawdę warta polecenia.

Elżbieta Kaźmierowska
(elzbieta.kazmierowska@dlalejdis.pl)

Karolina Głogowska, „Wzorzec”, Mięta, 2022 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat