„Yves Saint Laurent. Niegrzeczny chłopiec” – recenzja

Recenzja książki „Yves Saint Laurent. Niegrzeczny chłopiec”.
Skłamałabym pisząc, iż „Yves Saint Laurent. Niegrzeczny chłopiec”, to książka o znanym projektancie. Uważam, że jest to raczej autobiografia zwykłego człowieka o nieprzeciętnym talencie.

Do lektury książki o projektancie zachęca już sama oprawa. Choć przysłowie głosi: „Nie oceniaj książki po okładce”, to akurat ta pozycja wydana jest tak estetycznie, że nie sposób na to nie zwrócić uwagi.

Istotne jest zwłaszcza to, iż książka opowiada o życiu nie byle kogo, a znakomitego projektanta, który zapisał się na kartach historii mody wielkimi literami. „Yves Saint Laurent. Niegrzeczny chłopiec” to opowieść nie tylko o tytułowym, zamkniętym w ciele dorosłego mężczyzny, introwertycznym chłopcu, ale także przekrój społeczeństwa francuskiego z lat pięćdziesiątych i późniejszych, oraz dobry kawał historii mody. Choć w dzisiejszych czasach świata mody homoseksualizm wydaje się oczywisty, nie było to tak samo oczywiste w latach rozwijającej się kariery Yves'a – i jest to aspekt, który determinuje wiele wątków książki.

Marie-Dominique Lelievre, znana również z autorstwa biografii Brigitte Bardot, podeszła do napisania opowieści o artyście z iście dziennikarskim zapałem. Nie brak tutaj gruntownych przygotowań, pozwalających jej poznać doskonale Laurenta. Nie zabrakło jej determinacji w nierzadko trudnym dążeniu do odbycia rozmów z osobami grającymi rolę w jego interesującym życiu. W książce znajdziemy też wiele cytatów i odniesień, bibliografia jest naprawdę bogata, czując więc niedosyt po lekturze, łatwo możemy prześledzić „trasę” autorki i uzupełnić swoją wiedzę o projektancie dodatkowymi pozycjami. Jest to jednak raczej opcja dla fanów samej postaci Yves'a.

A co, jeśli jego imię i nazwisko jest nam znane, ale nic ponadto? Na szczęście i dla przypadkowego czytelnika lektura książki „Yves Saint Laurent. Niegrzeczny chłopiec” będzie świetnym rozwiązaniem w razie pojawienia się pragnienia na literaturę o charakterze zgoła odmiennym, niż zazwyczaj czytane powieści, jak było i w moim przypadku. Nie mogę powiedzieć, żeby propozycja Marie-Dominique była tym rodzajem książki, który dosłownie połyka się w jeden wieczór. Wręcz przeciwnie, dużo przyjemniej jest moim zdaniem delektować się krótkimi rozdziałami, jak dobrym francuskim deserem.

Nie jest to typowa lektura rozrywkowa. Życie genialnego projektanta, podobnie jak cała jego postać, było trudne i pełne cierpienia. Yves był introwertykiem, nie do końca potrafiącym przystosować się do panujących reguł, jak i mającym problemy z ogólnym egzystowaniem w społeczeństwie. Mimo iż życie zawodowe projektanta było ogromnym sukcesem, w jego życiu prywatnym nie układało się już tak dobrze, co miało ogromny wpływ na wszystko, co robił. Liczne załamania nerwowe nie przekreśliły jednak jego kariery i po dziś dzień podziwiają go tłumy.

Skłamałabym pisząc, iż „Yves Saint Laurent. Niegrzeczny chłopiec”, to książka o znanym projektancie. Uważam, że jest to raczej autobiografia zwykłego człowieka o nieprzeciętnym talencie. Ukazująca zarówno blaski, jak i cienie życia wielkiego kreatora, paryskiej sławy. Autorka nie skupiła się jedynie na kolorowym świecie mody i życiu w błysku fleszy. Docierając do wielu osób z otoczenia Yves'a, przeprowadzając z nimi rozmowy i wywiady, przedstawiła przede wszystkim realny obraz wrażliwego artysty, który przypomina nam, że nigdy nie wiemy, kto kryje się za fasadą swojego, niekiedy ciężko zbudowanego, publicznego ego.

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)

Marie-Dominique Lelievre, „Yves Saint Laurent. Niegrzeczny chłopiec”, Wrocław, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat