Gówna bohaterka to siedemnastoletnia Julie Clarke, która właśnie straciła swojego chłopaka w wypadku. Plany dotyczące przyszłości legły w gruzach, a Julie nie jest gotowa na tak nagłe rozstanie z ukochanym. Zdarza się jednak cud i nastolatka dostaje szansę na pożegnanie. Gdy Julie wykonuje połączenie ze swojego telefonu komórkowego jej chłopak odbiera. Czy ta rozmowa pomoże uporać się z bólem? „Z tej strony Sam” to piękna i mądra opowieść o stawianiu czoła nagłej stracie.
Z książkami o miłości dla młodzieży trzeba uważać, łatwo w nich o przesadę i nadanie zbyt cukierkowatego tonu. Autorowi tej książki jednak udało się zachować balans. Realizm, który Dustin Thao zachował w powieści, jest daleki od mdłych bajeczek, pełnych banalnego romantyzmu i ciągłych zbiegów okoliczności, dzięki którym bohaterom wszystko się udaje i dzieje zgodnie z ich myślą. Jest to opowieść przypominająca, że życie może być nieprzewidywalne i zamiast tracić czas na wieczne planowanie, warto żyć chwilą obecną. Gdy plany nie pójdą po naszej myśli, ciężko będzie zaakceptować niechciany stan rzeczy. Może więc warto pozwolić życiu toczyć się po swojemu i przestać próbować kontrolować każdy jego aspekt?
Autor skonstruował sposób opowiadania tak, żeby przed oczami czytelnika przesuwały się obrazy niczym kadry w filmie. Czytelnik śledzi bohaterkę i przechodzi z nią przez różne etapy żałoby, co ilustruje jej trudność rozstania i akceptacji, że już nigdy nie będzie tak jak wcześniej. Książka, choć jest dedykowana młodzieży, to myślę, że sposób, w jaki została opowiedziana historia, powinna trafić do każdego czytelnika, bez względu na wiek. Polecam wszystkim, którzy poszukują wzruszeń.
Emilia Ogrodzińska
(emilia.ogrodzinska@dlalejdis.pl)
Dustin Thao „Z tej strony Sam ”, Wydawnictwo Prószyński i S-ka Luna, Warszawa 2023
Komentarze