Książka ta to sześć rozmów i miłości, pisaniu, poczuciu winy i innych problemach i rozterkach bohatera, jakim w tym przypadku jest wybitny pisarz Amos Oz.
Kiedy mamy przy sobie ludzi, którzy nas słuchają i pozwalają nam się otworzyć, to prawdziwy skarb, który powinniśmy pielęgnować. Pan Oz, izraelski pisarz, jest szczęściarzem, ponieważ ma u swojego boku redaktorkę, która przez wiele lat jest jego współpracownikiem i do tego najlepszym przyjacielem. Ich rozmowy zawsze są owocne i tym razem udało się ich pogawędki zebrać w jeden egzemplarz książki, który dla mnie osobiście jest super odkryciem i czymś, czego zupełnie się nie spodziewałam po tej lekturze.
Bohaterowie prowadzą między sobą kilka rozmów. Tematyka jest bardzo różna, ponieważ możecie przeczytać zarówno o miłości, przyjaźni, pasji do pisania jak i smutku, zagubionej duszy, rodzicielstwie i seksie. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie, ale mnie wszystkie zagadnienia chwyciły za serce i bardzo chciałam przeczytać każdą rozmowę bohaterów od początku do końca. Możemy wyczuć między nimi więź i niesamowitą nić porozumienia. Są chwile, gdzie wspólnie śmieją się, a są też momenty, gdzie toczą dyskusje i niekoniecznie mają to samo zdanie. Taka właśnie jest przyjaźń. Pozwala nam być sobą.
Przez długi czas zastanawiałam się o co chodzi z tym jabłkiem. Czym ono jest w tej opowieści. Okazało się, że dla naszego pisarza literatura to właśnie ten owoc, który rodzi się z doświadczeń tych dobrych jak i tych złych; z rozmów z przyjaciółmi i samym sobą i miliona przemyśleń.
Pięknie ujęte stwierdzenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że książka ta jest godna polecenia. Wartościowa treść, mądrzy autorzy, którzy wiedzą czego chcą od życia, a główny bohater nauczony doświadczeniem, potrafi w prosty sposób przekazać jak pewne zachowania i decyzje wpłynąć mogą na całe nasze życie.
Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)
Amos Oz, Szira Chadad, „Z czego powstaje jabłko?”, Poznań, REBIS, 2019
Komentarze