„Z ostatniej chwili” - recenzja

Recenzja książki „Z ostatniej chwili”.
Tajemnicze morderstwo przed sądem, zaangażowanie dziennikarskie i odkrywanie tajemnic męża w gorączkowym kryminale, brzmiącym jak relacja z „ostatniej chwili”.

Natalia, główna bohaterka powieści Małgorzaty Sobieszczańskiej, pracowała jako dziennikarka w prywatnej stacji telewizyjnej. Jawiła się jako kobieta bezkompromisowa o pewnej pozycji zawodowej. Niejednokrotnie goniła za sensacją, by przedstawić interesującą „jedynkę”. Pewnego dnia sytuacja paradoksalnie się odwróciła, i zamiast znaleźć sensację, stała się nią. Nieoczekiwana strzelanina przed sądem wydawała się bandyckimi porachunkami. Jednakże sprytni reporterzy, pragnący zdobyć „newsa”, sfilmowali martwe ciało. Natalia przez ułamek sekundy rozpoznała w ofierze swojego męża. I wtedy rozpoczęła się gorączkowa pogoń za informacjami, tylko po to, by wyjaśnić szczegóły z własnego życia. Czy była to zbrodnia oczywista? Co jej mąż miał wspólnego z zastrzelonym posłem?

Być może „Z ostatniej chwili” to kolejna opowieść o morderstwie, mniej lub bardziej doskonałym,  przewidywalnym, lecz z pewną dozą zaciekawienia czytelnika. Jest to propozycja na leniwe, niedzielne popołudnie, z dreszczykiem emocji. Czasem pojawia się wrażenie odczytywania scenariusza filmowego, podzielonego na konkretnie dni, wraz z krótkimi, konkretnymi rozdziałami.

Interesujący wydaje się motyw odwróconej perspektywy, pokazania świata dziennikarzy, którzy są twórcami informacji i pokazują rzeczywistość tak, jak chcą, żeby ją widziano. Poza tym historia Natalii zawiera kulisy pracy dziennikarzy, gorączkowe przygotowania informacji, które miały być „na wczoraj”, niepewność pracy, w której zawsze może pojawić się ktoś lepszy.

Jest to także opowieść o tajemnicach, zmienności i nietrwałości życia. Uświadomienie, że jedno wydarzenie może spowodować załamania, które powodują inny obraz rzeczywistości. Natalia po stracie męża pogrążała się w rozpaczy dążąc jednocześnie do autodestrukcji i uzyskania prawdy. W jej wspomnieniach jawiło się puste mieszkanie, usunięta ciąża, zdrada i osamotnienie. Wszystkie zapytania pozostały na tle kryminalnej zagadki. Czy Natalia dowiedziała się prawdy i czy ta prawda pomogła jej odbudować życie, o którym zawsze marzyła?

Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)

Małgorzata Sobieszczańska, „Z ostatniej chwili”, Gdańsk, Wydawnictwo Oficynka, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat