Ciekawe życie zawodowe, a wspaniałe przyjaźnie. Innymi słowy – bajkowa historia dwojga, przeuroczych bohaterów.
W życiu możliwe jest absolutnie wszystko. Sami kreujemy swoją przyszłość, osiągamy sukcesy i budujemy związki. W kwestii autentyczności tej książki, chciałoby się zadać wiele pytań. Gdyby bohaterka w naszej książce była postacią realną, zapragnęłabym, aby napisała poradnik. Nie wiem, jaki powinien być jego tytuł, ale wiem jedno. Dowiedziałabym się, jak szybko osiągnąć sukces zawodowy, jak dostać w prezencie mercedesa, a także gdzie znaleźć mężczyznę – ideał. Czy przemawia przeze mnie zazdrość? Jasne!
To moje pierwsze zderzenie z Alice Clayton. Lubię oceniać książki po tym, jak mi się je czyta. Po prostu. Strony uciekały jedna, po drugiej. W chwilę udało się dotrzeć do epilogu. Za to przeważnie dodaję kilka plusów. Po to sięgam po zabawne powieści. Nie chcę się męczyć, głowić, uczyć, ani domyślać. Chcę się zrelaksować. Ta pozycja na pewno może nam to zapewnić. Bez dwóch zdań. Jest zabawnie, wesoło, lekko i przyjemnie. Ba! Jest idealnie. Aby nie wpędzić się w kompleksy, trzeba nałożyć na książkę delikatną poprawkę i przypominać sobie, że to tylko fikcja. Broń Boże nie ujmuję autentyczności tej historii, ale jest tak piękna, że sam Christian Grey był bardziej prawdziwy. Wspaniała praca – to jedno. Przystojny, cudowny, zaradny partner – to drugie. Piękny dom na przedmieściach – to trzecie. Wielki sukces zawodowy – to czwarte. Wspaniałe przyjaciółki – już mamy piąte. Ich partnerzy to przyjaciele naszego mężczyzny – szóste! Jeżeli ta książka miała ocierać się o bajkę, to na pewno cel został osiągnięty.
Caroline i Simon są aktywną, młodą i piękną parą. O atrakcyjności naszego bohatera czytamy wiele. Jest dobrze zbudowany, ma wspaniałe włosy i piękne barki. W łóżku – nie ma sobie równych. Caroline projektuje wnętrza i uwielbia swoją pracę. Jej życie zawodowe wymaga wielu poświęceń. Spędza mniej czasu z Simonem, który dla niej zrezygnował z kilku ważnych projektów. Jest bardzo cenionym fotografem, który zwiedza cały świat w celach zawodowych. Początkowo żyją na odległość. Kiedy szefowa Caroline wyjeżdża na urlop, ta przejmuje wszystkie obowiązki. Simon odkłada na drugi plan wszystko inne i chce czuwać przy swojej ukochanej. Po drodze napotykają na wiele „problemów”. On kupił jej mercedesa, a ona uznała, że to zbyt drogi prezent. Caroline z powodu natłoku obowiązków, miała mniej czasu dla przyjaciółek. Zepsute okno w nowym domu skłoniło kota Clive’a do ucieczki. Nie było go kilka tygodni. Wiele scen podsyconych jest wręcz filmowym erotyzmem. Pożądanie, wykrzykiwanie swoich imion, seks na stole i w jacuzzi. Przykro mi, nie potrafię wczuć się w tę historię.
Chwilami, miałam przesyt. Uwielbiam słuchać lub czytać o sukcesach i powodzeniach ludzi. Tutaj czułam bardzo daleki, wyimaginowany świat. Być może takie było założenie. Pewne sceny zawarte w tej książce, nagminne powielane są w serialach. Chociażby krąg przyjaciółek spotykających się na śniadania raz w tygodniu. Piękno, komfort, niezależność, siła, bogactwo. 330 stron to dla mnie za wiele. Alice Clayton dziękuję za rozrywkę i proponuję mniej szczęścia na raz. Co za dużo, to nie zdrowo…
Paula Purgał
(paula.purgal@dlalejdis.pl)
Alice Clayton, Z tobą się nie nudzę, Pascal, Bielsko–Biała 2015
Komentarze