Iza to 25-latka pracująca w salonie sukien ślubnych. Jest zadeklarowaną singielką, która poważniejsze relacje z mężczyznami omija szerokim łukiem. Sporadycznie zaś zdarza się jej mieć partnerów od „spraw łóżkowych”. Wybór dziewczyny zdeterminowały trudne i bolesne przeżycia z dzieciństwa.
Izka mieszka sama w małej, skromnie urządzonej kawalerce. Wyprowadziła się z rodzinnego, patologicznego domu. W salonie sukien niewiele zarabia i z trudem idzie jej odłożenie pieniędzy na upragniony remont mieszkania. Dziewczyna jest jednak ambitna i do wszystkiego w życiu chce dojść sama. W pracy często rozmyśla o kobietach, które za mąż wychodzą dla własnej wygody, drogich ubrań, życiu w luksusie. Nie może pojąć, dlaczego młode dziewczyny „sprzedają” swe ciała starym i bogatym biznesmenom, politykom. Na samą myśl o tym, czuje wręcz do ślubów odrazę. Choć w głębi duszy, oszukując samą siebie, skrycie marzy o prawdziwej miłości.
Zadeklarowana singielka postanawia poszukać mężczyzn w sieci oraz w gronie znajomych. Nasuwają jej się wnioski: albo facet jest maminsynkiem, albo zajęty, albo szuka przygód. Zniechęcona poszukiwaniami… wstępuje do Sex Shopu i kupuje wibrator. Uważa, że to odpowiedni gadżet dla niej – zadeklarowanej singielki!
Oprócz braku szczęścia w miłości, Izie komplikuje się sprawa z pracą, trudności finansowe. A na dodatek, jakby było mało – w mieszkaniu będzie miała dodatkowych współlokatorów. Zawsze dobra dla wszystkich dziewczyna nie odmówi przecież schronienia siostrze i jej córeczkom. Pojawia się też pewien gentelman, nieźle mieszający jej w głowie, a także w życiu. Co będzie konsekwencją przyspieszonego kursu dojrzewania „zadeklarowanej singielki”.
Główna bohaterka książki Małgorzaty Ciechanowskiej jest młodą kobietą z bagażem trudnych doświadczeń, mających podłoże w skomplikowanych relacjach z matką. Iza kreuje się na singielkę, odrzuca miłość, bo odczuwa lęk przed odrzuceniem. Mimo wszelkich przeciwności, 25-latka z podniesioną głową chce iść przez życie, być samowystarczalna. Jej życie komplikuje się bardziej i musi otworzyć się na nieznane, zaryzykować.
„Z życia zdeklarowanej singielki” jest krótką lekturą z dość rozbudowaną fabułą. Ciechanowska w ciekawy sposób wykreowała Izę i towarzyszących jej innych bohaterów. Lektura jest wciągająca, czyta się ją lekko i przyjemnie. Jest też pewnego rodzaju przekaz – samowystarczalne i ambitne dziewczyny też marzą o uczuciu, a nie – jak stereotypowo jest to podawane, że to „zgorzkniałe stare panny ze złym nastrojem” itp.
Książka nie wnosi niczego szczególnego, czy nowego do literatury kobiecej, jednak ma wiele zalet, które powyżej wymieniłam.
Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)
Ciechanowska Małgorzata, „Z życia zdeklarowanej singielki”, wyd. Novae Res, Gdynia 2017
Komentarze