„Za dwie minuty wiosna” – recenzja

Recenzja książki „Za dwie minuty wiosna”.
Tęskniąc za prawdziwym uczuciem, za przekreślonymi dopiero co marzeniami, podejmujemy czasem zbyt pochopne decyzje, następny raz pakując się w kłopoty.

Czy kolejne rozczarowanie może jednak stać się początkiem nowej historii – lepszej i z happy endem?

Pakowanie się kilka razy w tę samą trudną sytuację wydaje się być nierozsądne i lekkomyślne. Wydaje mi się, że większość z was, zgadza się z tym stwierdzeniem. Mimo to każdy choć raz w życiu postąpił wbrew zdrowemu rozsądkowi, fundując sobie na własne życzenie powtórkę z rozrywki. Podobnie jest z bohaterką powieści Moniki Zarzecznej pod tytułem „Za dwie minuty wiosna”. Książce zdecydowanie daleko do typowych romansideł – nie znajdziecie w niej cukierkowych opisów, słodkich historyjek. Autorka opisała w niej prawdziwe życie. Pełne wzlotów i upadków, nieprzemyślanych decyzji i zwrotów akcji, których nie wymyśliłby najlepszy reżyser. Myślę, że właśnie to jest największą zaletą publikacji. Nie jest oderwana od rzeczywistości, w bohaterach możemy przeglądać się jak w lustrze, a ich problemy tak często okazują się naszymi własnymi. Identyfikujemy się z nimi, przechodząc wspólnie trudną i krętą drogę od pasma porażek do tajemniczego światła w tunelu, które tym razem okaże się światełkiem nadziei.

Julia mimo trudności, które przez lata napotykała na swej drodze, wciąż pozostaje w sferze marzeń – zwłaszcza tych dotyczących miłości i znalezienia tej właściwej drugiej połówki. Kiedy do jej życia z siłą huraganu po raz kolejny próbuje wtargnąć jej były partner, rozsądek podpowiada jej, że zgadzanie się na jego obecność w jej poukładanej rzeczywistości, jest co najmniej głupim pomysłem. Niestety serce zaczyna zagłuszać głos rozumu i Julka na nowo otwiera je dla mężczyzny, przez którego wylała tyle łez. Marzec niemalże od razu składa jej propozycję – chce, by dziewczyna poleciała z nim do Wielkiej Brytanii. Główna bohaterka w końcu zgadza się na ten szalony plan, jednak zaraz po przybyciu do Anglii zderza się z trudną rzeczywistością i zupełnie obcą kulturą.

Książka Moniki Zarzecznej „Za dwie minuty wiosna” to wzruszająca, ciepła powieść, która łączy piękne marzenia o prawdziwej miłości, trudne życiowe decyzje i brutalną rzeczywistość angielskiej Polonii. Świat przedstawiony przez autorkę zachwyca czytelników wszystkimi barwami tęczy, wywołując w nich całą paletę emocji – od smutku i rozczarowania, poprzez nadzieję, aż po euforię i radość. Z całego serca polecam.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Monika Zarzeczna, „Za dwie minuty wiosna”, Wydawnictwo Novae Res, 2019



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat