Książka Dave Goulsona to prawdziwy rarytas. Sięgając po nią czułam gdzieś w swoim sercu, że nie jest to kolejna pozycja, której autor snuje nudną opowieść o świecie zwierząt, nagminnie używając monotonnego języka popularnonaukowego, który skutecznie zniechęca czytelników. Okładka książki nie pozostawia nam najmniejszych złudzeń – głównymi bohaterami są trzmiele – owady, które wielu z nas omija szerokim łukiem, spoglądając kątem oka z pewną dozą niepewności i troski o własne ciało, drżące przed wszelkimi stworzeniami mogącymi wbić swoje żądło. Jak już jednak wspomniałam nie jest to kolejny podręcznik z zakresu biologii, tylko swego rodzaju pomost pomiędzy nami a tymi niewielkimi zwierzętami, które bądź co bądź stanowią dla nas zagadkę.
Dave Goulson już od wczesnych lat interesował się światem zwierząt. Najważniejsze miejsce w jego życiu zajmowały jednak trzmiele – kręte pszczoły o delikatnym kolorowym futerku. Autor określa je mianem rozkosznych stworzeń, które pochłonęły całkowicie jego uwagę. Swoje życie poświęcił poznawaniu tychże zwierząt, zwracając szczególną uwagę na ich zachowanie w pszczelej rodzinie i zagrożenia, które napotykają niemalże każdego dnia. Głównym wrogiem trzmieli zdaje się być rolnictwo, a przede wszystkim intensyfikacja procesów, w których wykorzystuje się głównie groźne środki chemiczne.
Mówienie o miłości do trzmieli z pewnością na twarzach wielu wywoła lekki uśmiech niedowierzania, pokpiwania czy nawet pogardy. Nic dziwnego – rzadko spotykamy osoby, które darzą sympatią te małe stworzonka, a co dopiero, jeśli chodzi o prawdziwą miłość. Ja też nie żywiłam do nich większych uczuć. Wręcz przeciwnie – widząc je reagowałam dość „alergicznie”. Dziś jednak prawdziwy pasjonat trzmieli próbuje pokazać nam ich świat tak, byśmy poznali każdy etap ich rozwoju, ich zadania, relacje, jakie budują z innymi członkami pszczelej rodziny. Powiem Wam szczerze, że rośnie we mnie przekonanie, iż wielu z Was po przeczytaniu tej książki dołączy do wąskiego jeszcze grona przyjaciół tych zwierząt. Skąd to wiem? Doświadczyłam tego na własnej skórze i mam nadzieję, że epoka uciekania od trzmieli raz na zawsze skończyła się w moim życiu i już nigdy nie powróci.
Zapewne wiecie, jaka jest moja ogólna ocena książki – jest po prostu genialna. Polecam ją dosłownie każdemu – młodszym i starszym, pasjonatom przyrody i tym, którzy wszelkich przedstawicieli świata zwierząt traktują z chłodem i rezerwą. Przekonajcie się sami, jak piękny jest świat paskowanych maluszków!
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Dave Goulson, „Żądła rządzą”, Wydawnictwo Marginesy 2017
Komentarze