„Zadziwiający kot Maurycy” – recenzja

Recenzja książki „Zadziwiający kot Maurycy”.
Fantastyka dla młodzieży i nie tylko, od autora, którego polecać nikomu nie trzeba, bo jego powieści są klasą samą w sobie. Inteligentne, dowcipne, porywające, a jednak do refleksji zachęcające… nawet jeśli ta refleksja ma dotyczyć szczurzego żywota.

Świetna, wciągająca, zabawna historia, na której podstawie niedawno powstał animowany film.

Wyjątkowo sprytny i inteligentny uliczny kot Maurycy, wyjątkowo inteligentne szczury, na których inteligencja i umiejętność mowy spłynęła w jakiś nieoczekiwany sposób, może nie wyjątkowo inteligentny, ale jednak bystry dzieciak grający na flecie i młoda, rozkochana w książkach i zawartych w nich historiach dziewczyna w obliczu spisku mającego na celu… wyeliminowanie szczurów? Doprowadzenie do upadku miejscowości Blintzowe Łaźnie? Zawładnięcie światem? No właśnie nie do końca wiadomo, choć powieść zaczyna się od oczywistego spisku, w którym udział biorą kot, szczury i chłopak, wykorzystując niechęć ludzi do szczurów.

„Zadziwiający kot Maurycy” jako powieść zwraca uwagę, ponieważ zainteresować może czytelników z różnych grup wiekowych. To proza z jednej strony zabawna, z drugiej mocno ironiczna zadająca pytania o kondycję ludzką, poruszająca takie tematy jak przywództwo, śmierć czy ogólnie pojęta moralność. To wizja świata, w którym szczury zyskały inteligencję, a przez to mogą konkurować z ludźmi, oparta na kulturowych przesądach i odrazie, którą społeczeństwo darzy te zwierzęta.

Nie brak w tej powieści moralnych dylematów głównych bohaterów, które z początku mogą wywoływać ogromne wrażenie dziwności i wywoływać przez to dyskomfort, z czasem jednak, wraz z dalszym brnięciem w lekturę kot pytający każdego szczura, czy ten mówi (bowiem inteligentnych / mówiących nie pozwala zjadać mu moralność) przestaje budzić zdziwienie, a czytelnik uznaje to za coś normalnego dla świata tej powieści.

„Zadziwiający kot Maurycy” to nowe, filmowe wydanie książki „Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie”. Jest obecnie opisywany jako literatura dziecięca – nie do końca do takowej się zalicza. W tej historii w warstwie dosłownej doskonale odnajdzie się młodzież, a w warstwie symbolicznej, a w sumie socjologicznej osoby dorosłe. Rozwinięte wątki dotyczące władzy, zalet i wad myślenia, organizacji społecznej, której alegorię możemy tu odnaleźć na myśl przywodzą co nieco „Folwark zwierzęcy” Orwella. „Zadziwiający kot Maurycy” jest jednak przy tym niezwykle sympatyczny i obfitujący w wartką akcję.

Alicja Figarska
(alicja.figarska@dlalejdis.pl)

Terry Pratchett, „Zadziwiający kot Maurycy”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2023



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat