„Zagubieni w miłości” – recenzja

Recenzja książki „Zagubieni w miłości”.
Opowiadania niesamowicie angażują czytelnika w przeżywanie uczuć przez bohaterów, nieustannie trzymają w napięciu.

Książka składa się z dwóch historii: "Sanatorium. Życie za kulisami" oraz "W okowach uczuć", które łączy jeden wspólny wątek – miłość przynosząca radość, ale będąca też źródłem cierpienia i wymagająca wielu wyrzeczeń.

Gdy mój czas pochłaniały obowiązki dnia codziennego nie mogłam doczekać się chwili kiedy znów usiądę do lektury i poznam dalsze losy mojego ulubionego bohatera – Pana Jacka Lange. Opowiadanie "Sanatorium. Życie za kulisami", którego jest on bohaterem przedstawia życie kuracjuszy sanatorium, a także osób w nim pracujących – lekarzy i pielęgniarek. Pokazuje ludzkie tragedie, osoby które przeżywają straszne cierpienia (niejednokrotnie młode), ale również ludzi, którzy przyjeżdżają do sanatorium w celach wypoczynkowych oraz w poszukiwaniu rozrywki i miłosnych przygód. Pan Jacek początkowo niezadowolony z wizyty w tym miejscu, po pewnym czasie widzi nadzieję na zmianę swojego dotychczasowego życia – poznaje młodą kobietę o imieniu Monika, którą jest zauroczony jak nikim innym, a ona (jak się później okazuje) jedynie bawi się jego uczuciami. Dziewczyna, w której tak bardzo się zakochał, z którą wiązał nadzieje na przyszłość jest żoną innego mężczyzny... Opowiadanie to pokazuje, że człowiek niezależnie od wieku potrzebuje miłości i bliskości. Czasami bardzo długo czeka na tą właściwą osobę, a jeśli czuje, że spotkał miłość swojego życia nawet duża różnica wieku nie ma żadnego znaczenia.

Bohaterką drugiego opowiadania "W okowach uczuć" jest Sonia, której od dziecka brakowało miłości i czułości. Na swej drodze spotyka Darka, z którym jest bardzo szczęśliwa, jednak pewnego dnia chłopak znika… Dziewczyna wyjeżdża do Londynu, by odnaleźć ukochanego. Tam poznaje tajemniczego Hindusa o imieniu Szames. Chłopak od początku jej imponuje, jest bardzo opiekuńczy, dogaduje się z nim jak z nikim innym. Dzięki jego pomocy dostaje pracę, która pozwala kontynuować poszukiwania Darka. Los sprawia, że przypadkiem spotyka ukochanego. Początkowo nie zdaje sobie sprawy, że chłopak stoczył się na dno i jest wrakiem człowieka. Za jego namowami Sonia trafia do meliny, gdzie jest zmuszana do zażywania narkotyków, staje się ofiarą kradzieży i trafia do aresztu. Pomimo tego, że chłopak tak bardzo ją krzywdzi, ona jest skłonna do poświęceń i chce go ratować. Chłopak umiera jednak z przedawkowania. Dziewczyna traci pracę, pieniądze i przyjaciół… Nie widzi szansy na powrót do normalnego życia, lecz pojawia się mała iskierka nadziei… Na jej drodze staje ponownie Szames i dziewczyna uświadamia sobie jak wiele chłopak tak naprawdę dla niej znaczy.

Książka pokazuje, że miłość często bywa ślepa. Kiedy jesteśmy zakochani, nie zauważamy wad ukochanej osoby. Odbieramy ją w samych superlatywach, chcemy jej imponować na każdym kroku, co nie zawsze jest odwzajemniane. W sprawach sercowych często idziemy za głosem serca, zostawiając w tyle zdrowy rozsądek. Bardzo podoba mi się fakt, że autor opowiadań nie koloryzuje rzeczywistości, przedstawia życie takim jakim jest, a często nie jest usłane różami. Najważniejszym przesłaniem opowiadań jest dla mnie następujący cytat „Wykpienie, wystawienie na pośmiewisko uczuć miłości drugiej osoby jest bolesne, okrutne, głupie, złe, bo zabija u niej dar serca”.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Jan Izydor Korzeniowski, „Zagubieni w miłości”, Konin, Psychoskok, 2016 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat