Historia pierwszej miłości Heddi i Pietro. Wspomnienia o tamtym czasie wracają, gdy Heddi dostaje nieoczekiwaną wiadomość od byłego kochanka. Namiętne, przeciągające się popołudnia i atmosfera studiowania czyni to lato niezapomnianym dla Heddi. Wie, że nigdy już nie przeżyje tych samych emocji, ale jednocześnie nie chce odciąć się od przeszłości. Neapol jest przy okazji niezwykłym i zabytkowym miastem tak ekscytującym dla Amerykanki.
Heddi Goodrich debiutuje z zaskakującą prostotą. Autorka dba o każdy szczegół. Jej zafascynowanie dialektami dodaje subtelności całej opowieści. Listy miłosne pozwalają na powrót do przeszłości, do beztroskich studenckich lat spędzonych w niezwykłym mieście. Neapol urasta do rangi niezwykłego bohatera, a zabytkowe miasto jest doskonałym tłem dla historii miłosnej. W oparach wina i w promieniach słonecznych łatwo się zagubić. Dlatego bohaterowie szukają sposobu na odnalezienie siebie i swojej drogi. Tętniące życiem Hiszpańskie Dzielnice Neapolu są symbolem pierwszej miłości i utraconej młodości. Heddi dzięki temu poznaje inną kulturę, całkowicie odmienną od tej, którą zna z rodzinnego domu. Wyjazd do Neapolu jest dla niej również czasem wolności.
Ellena Ferrante czy Heddi Goodrich?
Nieoczekiwanie styl Heddi Goodrich i „Zagubieni w Neapolu” wymienia się jednym tchem przy książkach Eleny Ferrante. Nie jest to jedynie kopia, bo Neapol wygląda zupełnie inaczej w tych powieściach. Jest to raczej utrzymanie pewnego klimatu powieści. Powieści które przenoszą do słonecznego Neapolu pokazując całe jego zabytkowe piękno. Dzięki „Zagubionym w Neapolu” dowiadujemy się wiele na temat niezwykłych skał, z których zbudowane jest całe miasto. Heddi oprowadza nas po mieście i opowiada również o jaskiniach ukrytych pod miastem. Jak pisze „Corriere della Sera” Neapol jest pełen życia i energii, widziany oczami osoby z zewnątrz, która właśnie w tym mieście niespodziewanie odnalazła siebie”. Nostalgia miesza się tu z osobistymi przeżyciami.
Na tym tle jest historia Heddi i Pietro. Co się stało z ich wspólnymi marzeniami? Czy listy mogą uratować starą miłość czy są tylko przypomnieniem tego, co utracone? A może beztroski czas studiów to dla nich za mało? Poszukiwania odpowiedzi są czystą przyjemnością. Polecam.
Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)
Heddi Goodrich, „Zagubieni w Neapolu”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2020.
Komentarze