„Zagubiony ślad” – recenzja

Recenzja książki „Zagubiony ślad”.
Debiut literacki Aleksandry Potter „Zagubiony ślad” to powieść, która łączy w sobie elementy kryminału i romansu, zapraszając czytelnika do świata tajemnic, zbrodni i nieoczywistych decyzji życiowych.

Główna bohaterka, Monika Dąbrowska, to dziennikarka śledcza, która od lat wykorzystuje informacje uzyskiwane od swojego męża, prokuratora Tomasza, do odkrywania sensacyjnych tematów. Kiedy jej kariera wkracza na niepewny grunt, Monika decyduje się na zdobycie materiału o Waldim – mordercy, który zdołał uciec z konwoju. To jednak nie jest zwykła sprawa.  Odkrywając coraz mroczniejsze sekrety, Monika nie zdaje sobie sprawy, jak wielkie zagrożenie ściągnie na siebie i swoich bliskich.

Autorka zręcznie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne elementy układanki, dzięki czemu czytelnik ma szansę obserwować rozwój śledztwa. Niestety niektóre zwroty akcji są przewidywalne, a narracja momentami traci na płynności. Intryga sama w sobie jest ciekawa, ale bywa, że fabuła traci nieco na wiarygodności. Kiedy osoba przez 17 lat uznawana za zmarłą prowadzi podwójne życie, czytelnik może poczuć się nieco zdezorientowany, a cała sytuacja wydaje się mało realistyczna.

Monika, choć inteligentna i ambitna, jest postacią, która budzi ambiwalentne uczucia. Jej determinacja w dążeniu do prawdy jest godna podziwu, ale jej lekkomyślność w podejmowaniu decyzji jest wręcz irytująca. Decyzja, by zniknąć bez słowa z domu, nie uprzedzając męża ani syna, jest jedną z wielu, które mogą sprawić, że trudno jest utożsamić się z bohaterką. Z jednej strony jej postawa jest zrozumiała – chce ratować swoją karierę, z drugiej – jej postępowanie naraża nie tylko jej życie, ale również życie jej rodziny.

Fabuła jest szybka, pełna dynamicznych zwrotów akcji, ale także pełna luk. Dialogi, choć momentami obfitujące w napięcie, mogą wydawać się nieco sztuczne i infantylne, co wpływa na ogólne wrażenie. Należy jednak przyznać, że autorka ma dar do wciągania czytelnika w swoje opowieści, a zakończenie, choć zaskakujące, pozostawia pewien niedosyt. Wiele wątków zostaje bowiem niedopowiedzianych, co sprawia, że niektóre kwestie pozostają niejasne.

„Zagubiony ślad” to książka, która nie jest wolna od wad, ale oferuje ciekawe połączenie kryminału z romansem. Choć w niektórych miejscach książka jest przewidywalna, a postać Moniki budzi kontrowersje, to jednak lekkość fabuły i tempo akcji sprawiają, że jest to pozycja, która potrafi wciągnąć. Polecam tym, którzy szukają niezobowiązującej lektury na jeden wieczór.

Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dlalejdis.pl)

Aleksandra Potter, „Zagubiony ślad”, Wydawnictwo Novae Res, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat