„Zakazany układ” - recenzja

Recenzja książki „Zakazany układ”.
Mafia, miłość, zemsta. Czy ta powieść warta zainteresowania?

Muszę przyznać szczerze, że sięgając po książkę „Zakazany układ”, nie spodziewałam się wiele. Potrzebowałam lekkiej książki, po którą można sięgnąć w przerwie zabieganego dnia i bez większego skupienia oddać się lekturze w czysto rozrywkowym celu. Jednak ku mojemu zdziwieniu powieść K.N. Haner okazała się naprawdę dobra!

Pomysł na powieść z początku wydawał mi się banalny i nieco tandetny. Oczekiwałam typowej historii o złym chłopcu, który zmienia się pod wpływem właściwej kobiety. Typowa love story o której marzy wiele z nas – w końcu łobuz kocha najbardziej. Nie zrozumcie mnie źle, książka ta nie okazała się czymś zupełnie innym, dalej jest romansem, ale za to fantastycznie napisanym.

Nicole jest młodą kobietą, która w zasadzie całe swoje życie spędziła w toksycznym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci rodziców. Bita, gwałcona i poniżana postanowiła popełnić samobójstwo. Jednak gdy już stoi nad urwiskiem, przypadkowo zostaje świadkiem mafijnych porachunków. Zauważona przez bossa mafii zostaje sprowadzona do jego posiadłości. Marcus szybko zauważa w dziewczynie coś więcej, a jej brak strachu przed śmiercią zaczyna go fascynować. Gdy dziewczyna zaczyna rozumieć, że po wszystkim co przeszła, już nic i nikt nie jest w stanie jej zastraszyć, zaczyna widzieć świat inaczej. Zostaje wciągnięta do świata niebezpiecznych intryg, groźnych gangsterskich interesów, gdzie słowo niebezpieczeństwo nabiera nowego znaczenia.

Powieść K.N Haner zasługuje na szczególne zainteresowanie ze względu na warsztat literacki autorki, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Całość jest bardzo poprawna stylistycznie, narracja płynna, a dialogi dynamiczne. Postaci bohaterów są interesujące i pogłębione. Atmosfera jest świetnie budowana, a stopniowane napięcie staje się wręcz nie do zniesienia. Bardzo ciężko oderwać się od czytania i jedyne co mnie pociesza to fakt, że powieści tej autorki jest więcej!

Nie mogę również nie wspomnieć o scenach erotycznych „Zakazanego układu”, które są niezwykle dobre - wyuzdane, pikantne, ale mimo wszystko z zachowanym dobrym smakiem, świetnie napisane. Od pewnego czasu powieści dla kobiet z nutą erotyki wzbudzają moje zainteresowanie, jednak jeszcze nie zdarzyło mi się czytać żadnej z nich z takimi wypiekami na twarzy.

„Zakazany układ” zdecydowanie zasługuje na polecenie. Nie brak tutaj zarówno romansu, jak i akcji, a dodatkowym atutem jest kunszt literacki autorki. To powieść, po którą warto sięgnąć.

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)

K.N. Haner, „Zakazany układ”, Gliwice, Helion SA, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat