„Zaklinaczki” – recenzja

Recenzja książki „Zaklinaczki”.
Wzruszająca opowieść o przyjaźni trzech kobiet, które pomimo przeciwności losu z uporem walczą o lepsze życie.

Głównymi bohaterkami książki są Gabi, Izyda oraz Ewa, które poznają się jako dorosłe osoby. Pomimo iż przyjaźnią się, mają odmienne charaktery i sposób bycia. Te różnice nie stoją jednak na przeszkodzie wspólnej znajomości i pomimo nich doskonale się dogadują. Gabi to najbardziej energiczna z przyjaciółek, która całe swoje życie poświęciła rodzinie. Na pozór wydawać by się mogło, że jej życie jest idealne, jednak czasami ma dość szarej codzienności. Izyda jest niezwykle piękną kobietą, której uroda wzbudza zachwyt i jest powodem do zazdrości. Spełnia się w roli nauczycielki i jest szczęśliwą singielką, która wiedzie luksusowe życie, jednak kryje się za tym pewna tajemnica. Ewa to silna i niezależna pani psycholog, która pomimo wykonywanego zawodu pała nienawiścią i rządzą zemsty. Co wpłynęło na takie zachowanie kobiety?

Książka porusza tak ważne tematy jak: macierzyństwo, miłość czy zdrada. Główne bohaterki to kobiety z burzliwą przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć i wraca niczym bumerang w najmniej oczekiwanym momencie. Są jednak na tyle silne, że nawet pomimo przeciwności losu starają się dążyć do lepszego życia i walczyć o swoje marzenia. Bohaterki zostały wykreowane w sposób niezwykle autentyczny. Każda z nas może odnaleźć w nich cząstkę siebie. Autorka pokazuje jak ważna w życiu człowieka jest prawdziwa przyjaźń. Kiedy przychodzą gorsze chwile to właśnie przyjaciele okazują się dla nas największym wsparciem.

Bardzo cenię sobie książki, w których rzeczywistość jest przedstawiona taką jaka jest, bez zbędnego ubarwiania i powieść Marioli Zaczyńskiej doskonale wpisuje się w ten schemat. Z twórczością autorki mam kontakt po raz pierwszy, jednak ta książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest ona niezwykle wciągająca. Fakt, iż wszystkie bohaterki skrywają jakąś tajemnicę sprawia, że z każdą kolejną stroną coraz bardziej wzrasta nasza ciekawość. Za sprawą dynamicznej akcji od książki nie można oderwać się nawet na chwilę, a jej czytanie sprawia ogromną przyjemność. Lektura przez cały czas trzyma w napięciu. Jest idealna na długie, wakacyjne dni. Pozwala na chwilę relaksu i oderwania się od szarej codzienności. Niesie ze sobą głębsze przesłanie i skłania do refleksji. Polecam ją wszystkim miłośniczkom literatury obyczajowej, które od książki oczekują czegoś więcej, aniżeli jedynie rozrywki.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Mariola Zaczyńska, „Zaklinaczki”, Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2018 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat