Na ogół stronię od tych łzawych „romansideł”, które przyprawiają mnie wręcz o zawroty głowy. Tanie durnoctwa, które przydają się tylko raz w miesiącu. Tym razem jest jednak inaczej. Fakt, książka smakuje świetnie w połączeniu z czekoladowymi lodami, ale mimo to można ją przeczytać jednym haustem nie czując się mentalnie pogwałconą. Książeczka (ma zaledwie 128 stron) jest przyjemna, lekka i prosta. Mówiąc „prosta” mam na myśli to, że jest „życiowa”, trafiająca od razu do czytelniczki.
Fabuła dotyczy sześciu różnych par. Są one zupełnie różne od siebie, mieszkają w różnych miejscach, jednak łączy je jedna rzecz. Czas. Otóż czasem akcji są Walentynki. Jakże mogło być inaczej! Święto miłości, zatem trzeba je godnie celebrować. Sześcioma opowiadaniami o parach z różnym stażem, jednak połączonych tym samym, pięknym uczuciem.
Pierwsze opowiadanie zostało napisane przez Alice Clayton i nosi tytuł: "Smak zmysłów". Ukazana jest w nim historia małżeństwa o długim stażu. Żona, pozostawiona w domu, tęskniąca za pracującym mężem wspomina czasy, kiedy to nie mieli nic, prócz własnej miłości. Historia pouczająca i przedstawiająca miłość w świetle ponadczasowości.
Drugie opowiadanie napisała Jennifer DeLucy i nazywa się ono: "Zdobyta przez wikinga". Bohaterka tej opowieści poszukuje ideału. Robi to w tak zaawansowanym stopniu, że w swojej wyobraźni tworzy niesamowicie realny obraz przystojnego wikinga. Ta opowieść uczy nas z kolei tego, że ideały są niedoścignione i powinnyśmy cieszyć się z tego co daje nam życie.
Trzecie opowiadanie jest autorstwa Nicki Elson i jest zatytułowane: "Nie obchodzę walentynek". Bohaterka tego opowiadania ma awersję do Walentynek, spowodowaną przykrymi wspomnieniami dotyczącymi poprzedniego związku. Opowieść ukazująca wrażliwość i wnikliwość autorki. Błyskotliwa i zdecydowanie na plus.
Kolejne opowiadanie należy do Jessici McQuinn i nosi tytuł: "Stać cię na więcej". Dotyczy małżeństwa, które ni mniej – ni więcej – nie jest bezdzietne. Bohaterzy posiadają trzy córki. Zatem w domu mamy pięć osób. Nie trudno tu o chaos, ale trudno o świętowanie Walentynek. Czy ono się uda?
Piąte opowiadanie napisała Victoria Michaels nazwała je "Powrót do domu". Jest ono bardzo romantyczne i z mojej perspektywy – mi najbliższe. Opowiada o dziewczynie, która przyjeżdża do rodzinnej miejscowości w czasie Walentynek i spotyka tam swoją dawną miłość. W sumie… Na kim nie wywarłoby przyjemnego uczucia przypomnienie sobie o swojej pierwszej miłości?
Ostatnie opowiadanie należy do Alison Oburii i nosi tytuł: "Połączeni". Mówiąc krótko i klarownie: dotyczy wybaczania i zostawiania przeszłości dla niej samej. Piękne.
Jest to książka godna polecenia każdej kobiecie, w każdym wieku. I nie musi być tylko prezentem na Walentynki, bo jej termin przydatności jest ponadczasowy.
Klaudia Rogaczewska
(klaudia.rogaczewska@dlalejdis.pl)
Zakochaj się we mnie, Alice Clayton, Jennifer DeLucy, Nicki Elson, Jessica McQuinn, Victoria Michaels, Alison Oburia, wyd. Pascal, Bielsko-Biała 2016
Komentarze