„Zamknięte w lodzie” – recenzja

Recenzja książki „Zamknięte w lodzie”.
Jeśli szukasz lektury, która sprawi, że mimowolnie zaczniesz naciągać koc wyżej na ramiona, a chłód bijący ze stron niemal fizycznie Cię dotknie, „Zamknięte w lodzie” Izabeli Janiszewskiej jest pozycją, obok której nie możesz przejść obojętnie.

To kryminał, który nie tylko mrozi krew w żyłach swoją gęstą, skandynawską atmosferą, ale przede wszystkim wciąga w labirynt ludzkiej psychiki, z którego nie ma prostego wyjścia. Janiszewska udowadnia, że jest mistrzynią w kreowaniu napięcia, budując historię na fundamencie ciszy, mrozu i sekretów, które – choć przykryte nieskazitelną bielą śniegu – w końcu muszą wypłynąć na powierzchnię.

Opowieść zaczyna się klasycznie dla gatunku, lecz szybko zbacza z utartych szlaków. Odnalezienie ciała młodej kobiety w zimowym lesie to dopiero wierzchołek góry lodowej. Poznajemy Anitę Bauer, ambitną techniczkę kryminalistyki, która swoją dociekliwością i świeżym spojrzeniem rzuca wyzwanie rutynie i oficjalnym wersjom śledztwa. To postać, którą polubisz od pierwszych stron – jej profesjonalizm miesza się z ludzką niepewnością, co czyni ją niezwykle autentyczną. 

Z drugiej strony mamy Macieja Wajdę, doświadczonego psychotraumatologa, który staje przed zadaniem niemal niemożliwym: musi odnaleźć prawdę ukrytą w umyśle człowieka, który nie pamięta własnej tożsamości, a co gorsza, podejrzewa samego siebie o najgorszą zbrodnię.

Co sprawia, że książka „Zamknięte w lodzie” wyróżnia się na tle współczesnych kryminałów? To przede wszystkim genialnie oddany klimat. Śnieg w tej powieści nie jest tylko pogodą, jest niemym świadkiem i więzieniem zarazem. Janiszewska operuje słowem w sposób niezwykle plastyczny, sprawiając, że niemal czujemy zapach mroźnego powietrza i słyszymy trzeszczący pod butami lód. Jednak to, co najciekawsze, dzieje się na poziomie psychologicznym. Autorka stawia przed nami fundamentalne pytania o winę, odpowiedzialność i granice naszej pamięci. Czy można być mordercą, nie wiedząc o tym? I czy prawda o sobie samym jest zawsze warta poznania?

To kryminał pełen intrygujących zwrotów akcji, gdzie każda nitka wydaje się prowadzić do innego kłębka, by na końcu spleść się w logiczną, choć bolesną całość. Janiszewska nie boi się zaglądać w najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu, czyniąc to z ogromnym wyczuciem i empatią.

„Zamknięte w lodzie” to głęboka, nasycona emocjami historia o tym, jak przeszłość potrafi nas zamrozić w miejscu i jak trudno jest skruszyć lód, którym odgradzamy się od bolesnych prawd. Jeśli cenisz sobie thrillery psychologiczne z najwyższej półki, ta książka całkowicie Cię pochłonie.

Daria Konieczna

Izabela Janiszewska, „Zamknięte w lodzie”, Wydawnictwo Czwarta Strona, Poznań, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat