„Zapach kwiatów kawy” – recenzja

Recenzja książki „Zapach kwiatów kawy”.
Brazylia – bogactwo smaków, kolorów i zapachów. Egzotyczny i w jakiś sposób bliski jednocześnie. Jedyny w swoim rodzaju.

Temat niewolnictwa chyba najbardziej powszechny jest w literaturze amerykańskiej. A przynajmniej najbardziej popularny. Niewolnictwo nie ograniczało się jednak do Stanów Zjednoczonych. Na kartach historii zapisało się też między innymi w Brazylii…

„Zapach kwiatów kawy” to saga rodzinna z niezwykle klimatyczną XIX-wieczną Brazylią w tle. Choć ten kraj momentami staje się bohaterem pierwszoplanowym. Ana Veloso odkrywa przed czytelnikami historię, tradycje, charakter społeczeństwa Brazylii. Plantatorów, którzy nie chcą dopuścić do zniesienia niewolnictwa i tych, którzy uparcie dążą do tego, by Brazylia stała się krajem wolnych ludzi. A ponieważ są to opisy niezwykle żywe, wciągające, pobudzające wyobraźnię, czyta się je z niemniejszym zainteresowaniem co historię rodzinną, na której opiera się książka. Ana Veloso ma dar do tworzenia żywych obrazów za pomocą słów. Niezwykle sugestywnie oddała upalny klimat Brazylii, nie tworząc na siłę sielankowych obrazów.

Główną bohaterką książki Any Veloso jest Vitoria da Silva, młoda kobieta, która wie, czego chce i nie waha się poświęcić wiele, by to zdobyć. W zmieniającym się kraju musi stoczyć walkę o swoją przyszłość, wybrać między tym, czego się od niej oczekuje, a tym, co podpowiada jej intuicja. Te wybory nie zawsze będą słuszne i łatwe. Zawsze jednak Vitoria z podniesionym czołem będzie przyjmowała ich konsekwencje.

Ta powieść to typowa reprezentantka literatury kobiecej. Opowiada o wielkiej miłości, poświęceniu, niełatwych wyborach. A wszystko to jest bardzo zgrabnie opakowane w ciekawą fabułę, przedstawione ze smakiem. Tej książki z pewnością nie należy traktować jako gotowy scenariusz na telenowelę.

„Zapach kwiatów kawy” to jedna z tych książek, które zapadają w pamięć i serce. Czyta się ją szybko, z niesłabnącym zainteresowaniem, oczekiwaniem na to, co przyniesie kolejna strona. I tak, mimo że tych stron jest 600, to czas przy tej książce mija bardzo szybko. I choć nie warto spodziewać się zaskakującego zakończenia, to jednak lektura tej powieści to prawdziwa przyjemność.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Ana Veloso „Zapach kwiatów kawy”, Świat Książki, Warszawa 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat