„Zapiski podglądacza” - recenzja

Recenzja książki „Zapiski podglądacza”.
Podglądanie – czynność, którą parają się wszyscy, ale nie każdy się do tego przyznaje. Kolorowe czasopisma, wiadomości, plotki dodatkowo nakręcają spirale obłędu. Nikt się przed nią nie uchroni.

Fabuła
Gay Telese odkrywa przed czytelnikami historię, która potrafi wstrząsnąć. Opowieść jest tak niecodzienna, że wydaje się zmyślona, a jednak taka nie jest. Prawdziwa sytuacja, która ciągnęła się przez dziesiątki lat. Autor opowiada o Geraldzie Foosie, niezwykłym hotelarzu, który zakupił kiedyś z żoną hotel w jednym celu - aby podglądać ludzi. Przez wiele lat obserwował inne osoby, dzięki wywierconym w 12 pokojach, otworom w suficie. Przyszedł czas, że postanowił podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Trafiło na Gaya Telese, autora książek o życiu seksualnym amerykanów oraz dziennikarza. W sposób wnikliwy i szczegółowy opisuje spotkanie z podglądaczem. Czy ktoś nareszcie nakryje Geralda na jego działaniach? Co Gay wyniesie z tego spotkania?

Moim zdaniem
Seksualności i podglądanie, dwie rzeczy, które zawsze będą wprowadzały kontrowersję i kłótnię. Jedni uważają, że nie ma w tym nic złego, inni gorąco potępiają. W przypadku książki „Zapiski podglądacza” czytelnik ma do czynienia z ukradkowym zerkaniem z sufitowego otworu. Nieświadomi niczego goście czuli się swobodnie w swoich pokojach, a właściciel nikczemnie ich obserwował. Zastanawiam się ilu ludzi napisze skargę po przeczytaniu książki. Sama nie wiem jakbym się zachowała w obliczu takiej rewelacji. Wielu gości na pewno nie będzie zadowolonych.

Pierwsze pytanie – dlaczego? Foos, przyznaje w książce, że to jego pasja, zboczenie i ciekawość doprowadziły, iż na przestrzeni lat 60. - 90. XX wieku oddawał się swojej „profesji”. Cały czas tłumaczył sobie oraz autorowi, że działa w celach naukowych. Szczegółowo opisywał wszystkie obserwacje. Wiek, wzrost, rasę, płeć, przyzwyczajenia seksualne (je najrozwleklej). Przez cały ten czas analizował zachowania określonych grup społecznych. Doszedł do różnych wniosków, np. ludzie z nizin społecznych lubią uprawiać seks w ciemności albo określona pozycja w łóżku wpływa na długość związku. Wszystkimi swoimi przemyśleniami się dzieli. Czuje, że w ten sposób pomaga lepiej zrozumieć ludzki organizm.

Podczas czytania wciągnęłam się w świat perwersyjnych gierek oraz obserwatorskich pokus. Dziwiło mnie tylko jedno. Dlaczego autor, z przeraźliwą skrupulatnością, opisuje wszystko co przeżył. Jakie znaczenie dla fabuły ma ilość szczebli na drabinie czy kolor krawata? W momentach szczegółowego opisu można się trochę zanudzić. Nierównomierna szybkość fabuły także wytrąca z równowagi. Raz jest gorąco jak w piecu, a za chwilę z kartek wieje przeraźliwy chłód. Nie podoba mi się taki zabieg. Tematyka ciekawa, styl pisania także, ale tempo wszystko psuje.

Gay Talese zaciekawił się listem Foosa nie tylko ze względu na jego spostrzeżenia. Zainteresował się nim jako osobą. Co wpłynęło na to jaki jest, od czego rozpoczął swoje podglądanie? Twórca postanowił zgłębić psychikę Foosa i szczegółowo opowiedzieć co się w niej dzieje. Największym zaskoczeniem było to, że podglądacz nie jest do końca zadowolony z tego co robi. W pewnym momencie popadł nawet w depresję. Odkrył prawdziwą naturę ludzką, jej niegodziwość oraz podstępność.

Książka Talesa daje bardzo ciekawy pogląd na naturę ludzką. Co popycha człowieka do określonego zachowania. Cała retrospekcja opiera się oczywiście na seksualnych aspektach. Nie jest to książka czysto pornograficzna, choć pikantnych scen tu nie brakuje. Jest to powieść otwierająca oczy i pokazująca w jak prosty sposób można obserwacją odkryć słabości drugiego człowieka. Nie jest to obowiązkowa pozycja, ale dzieło wprowadzające trochę pikanterii w monotonię życia.

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

Gay Talese, „Zapiski podglądacza”, Warszawa, Wydawnictwo Czarna Owca, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat