„Zaufaj jej” - recenzja

Recenzja książki „Zaufaj jej”.
Niezwykle emocjonująca historia o ogromnym pragnieniu miłości popychająca ludzi do czynów, na które normalnie nigdy by się nie zdecydowali.

Charlotte to kobieta wrażliwa na ludzką krzywdę, która nie potrafi przejść obojętnie obok czyjegoś nieszczęścia. Pewnego dnia, podczas wieczornego spaceru odnajduje nieprzytomnego mężczyznę i bez chwili zastanowienia udziela mu pomocy, ratując jego życie. Luke w stanie krytycznym trafia do szpitala. Charlotte poznaje tam jego bliskich, którzy są przekonani, że kobieta jest z nim w związku. Rodzina mężczyzny robi na niej pozytywne wrażenie. Kobieta po raz pierwszy od dłuższego czasu czuje się komuś tak bardzo potrzebna. Jedynie siostra Luke’a nie akceptuje dziewczyny, bowiem nie wierzy w jej dobre intencje i bezinteresowną pomoc. Zachowanie Rebekki wskazuje na to, że za wszelką cenę próbuje coś ukryć. Charlotte postanawia dotrzeć do prawdy. Czy uda jej się osiągnąć zamierzony cel?

Wszystkie wydarzenia są przedstawione zarówno z perspektywy Charlotte, jak i Rebekki, dzięki czemu możemy poznać ich często odmienne punkty widzenia na te same kwestie. Choć na początku czytania książki może się wydawać, że to Rebecca jest czarnym charakterem, okazuje się, że Charlotte również skrywa mroczne tajemnice z przeszłości, które mogą przyprawić o dreszcze. Wygląda na to, że nie jest ona osobą, za którą wcześniej się podawała. To nieprawdopodobne jak łatwo ludzie potrafią zmanipulować drugiego człowieka i sprawić, by zaczął im bezgranicznie ufać, nie mając przed tym żadnych skrupułów. Najważniejsze jest dla nich bowiem osiągnięcie zamierzonego celu, bez względu na konsekwencje tego czynu.

Bohaterowie zostali wykreowani w sposób niezwykle wyrazisty. Książka nieustannie trzyma w napięciu, przez co czujemy się tak, jakbyśmy znajdowali się w samym centrum opisywanych wydarzeń. Trudno przewidzieć co wydarzy się za moment, a zakończenie potrafi zaskoczyć czytelnika. Niespodziewane zwroty akcji sprawiły, że nie mogłam się od niej oderwać nawet na chwilę, a jeśli już musiałam to zrobić, przez cały czas zastanawiałam się nad tym, jak potoczą się dalsze lody bohaterów. Lektura jest niezwykle klimatyczna oraz pełna skrajnych emocji, począwszy od radości, po złość i frustrację. Będzie idealna  dla wszystkich miłośników thrillerów i powieści kryminalnych. Z pewnością na długo pozostanie w mojej pamięci.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Jessica Vallange, „Zaufaj jej”, Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2019 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat