Przyznam, że na początku nic nie zapowiadało tak dobrej, mrocznej historii. Wydawało się, że wokół prostego schematu: morderstwo, brak winnego, wielu podejrzanych, trudno będzie zbudować coś oryginalnego i wciągającego. Agnieszce Pietrzyk się udało.
Tytułowy pałac to miejsce intrygujące i odpychające zarazem. To miejsce zamieszkania (bo określenie „dom” z całą pewnością tu nie pasuje) osób, które reprezentują cały przekrój społeczeństwa: jest samotna matka, nauczyciel, profesor, artystka, nobliwa starsza pani, drobny przestępca, pracownik zakładów mięsnych, urzędniczka,… Było też rosyjskie małżeństwo, które zostało zamordowane i ich córka, która zaginęła. W ten mały świat wkracza Alicja, autorka kryminałów, która postanawia opisać tajemnicę pałacu z Ponar. Bohaterka, niczym wytrawny detektyw, gromadzi relacje wszystkich mieszkańców, odkrywając po drodze mroczne zakamarki ich duszy. Szybko okazje się, że pałac kryje w sobie znacznie więcej sekretów niż morderstwo. Na jaw wychodzą romanse, oszustwa, gwałt i destrukcyjne namiętności. Każdemu z mieszkańców trzeba się dokładnie przyjrzeć, bo wzajemne oskarżenia sąsiadów wcale nie są tak bardzo bezpodstawne.
Alicja dość szybko orientuje się, że w pałacu nikomu nie może ufać, że zdana jest jedynie na swój zdrowy rozsądek i intuicję. Każdego bowiem „trzeba widzieć podwójnie”, w każdym należy doszukiwać się mordercy. Tylko tak będzie w stanie poukładać elementy łamigłówki w całość, tylko w ten sposób uda się odgadnąć motywy zbrodni. Tylko chłodna analiza pozwoli nie poddawać się klimatowi intryg, sekretów, szpiegostwa i podejrzeń.
Agnieszka Pietrzyk w „Pałacu tajemnic” nie stosuje żadnych „ulepszaczy”, przedstawia czytelnikowi prostą historię, której największą zaletą jest realizm. Dzięki plastycznym opisom, stare mury pałacu zaczynają żyć własnym życiem. To książka mroczna, tajemnicza i wciągająca. Ma przejrzyście i dobrze skonstruowaną fabułę, tempo akcji co prawda nie przyprawia o palpitacje serca, ale z pewnością mrozi krew w żyłach. W „Pałacu tajemnic” wydaje się, że nic nie jest takie, na jakie początkowo wyglądało. Czy taka historia mogła wydarzyć się naprawdę? Pozwólcie wciągnąć się w nastrój tej książki i przekonajcie się sami.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Agnieszka Pietrzyk, „Pałac tajemnic”, Replika 2011
Komentarze