…prawdopodobnie musisz zacząć wszystko od nowa. Joanna ma dwójkę dzieci, dobrą pracę z perspektywami, dom na przedmieściach i ponad czterdzieści lat na karku. Ponadto posiada męża, który w ostatnim czasie nie rozstaje się z komórką i lekceważy domowe obowiązki. Gdy za namową swojej starszej przyjaciółki sięga po telefon, odkrywa przyczynę zmiany zachowania Roberta. Jednak nie tylko jej świat przeżywa zawirowania, ale również przyjaciółki, która w końcu zakochuje się. Niestety, nic w życiu nie jest proste, dlatego też Hania i jej związek zostaje wystawiony na próbę. Co stanie się z małżeństwem Joanny? Czy Robert będzie walczył o rodzinę? Czy Hania będzie szczęśliwa?
Główna oś fabuły nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem, ale choć wszystko kręci się wokół zdrady, to tak naprawdę jest to opowieść o kobiecej sile, która pozwala powstać, gdy cały świat się wali, a nawet sprawić, że życie może nabrać jeszcze piękniejszych barw. Wystarczy trochę odwagi. Dużym plusem są postacie, które nie są ciapowate ani nijakie, jak zazwyczaj w takich historiach bywa. Całe szczęście, Joanna, mimo całej sytuacji, nie poddaje się beznadziei, nie płacze całymi dniami w poduszkę, trzyma się w ryzach może ze względu na dzieci, może ze względu na dumę, ale podobała mi się jej wewnętrzna siła. Trochę brakowało genezy zachowania Roberta, ale może po prostu w takich sytuacjach jej nie ma. Choć próbujemy tłumaczyć.
"Zdradzona" to historia o miłości, samotności i nadziei. Lekko napisana, z humorem mimo poruszonej ciężkiej tematyki. Czyta się błyskawicznie i z przyjemnością. Idealna lektura na dni wolne.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
Magdalena Krauze, „Zdradzona”, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2020
Komentarze