Współcześnie młodych, wchodzących w dorosłość ludzi atakuje wiele problemów zdrowotnych, choćby takich, jak choroby przewlekle w stylu cukrzycy, ale również nadwaga czy otyłość. Wiele z tych kłopotów wydaje się być wynikiem dorosłych już decyzji człowieka, jednakże w ogromnej ilości przypadków ich podstaw dopatrywać można się w… dzieciństwie. Niezdrowe nawyki żywieniowe kreowane u dzieci przez rodziców, czy to z niewiedzy, czy też po prostu lenistwa, mogą negatywnie odbijać się na zdrowiu zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Jednocześnie istnieją takie społeczeństwa, które mimo rozwoju technologicznego i postępu w nauce doskonale radzą sobie z utrzymaniem swoich dzieci w zdrowiu. O tym, że do takich grup należą właśnie Japończycy, przekonują autorzy książki „Zdrowe jak japońskie dziecko”.
Naomi Moriyama to Japonka, która ma za sobą już jeden bestsellerowy hit o tajemnicach utrzymania pięknej figury i młodego wyglądu przez jej rodaczki. Jej książki zawsze oparte są nie tylko na zwyczajach, ale również i rzetelnych informacjach pochodzących od lekarzy i specjalistów z zakresu dietetyki. Wraz z mężem, Williamem Doyle’em, oraz ich kilkuletnim synem mieszka obecnie w Nowym Jorku. Współautor „Zdrowego jak japońskie dziecko” jest więc zarówno prywatnym partnerem, mężem Naomi, jak również i specjalistą od marketingu długo pracującym w HBO. Oboje stworzyli książkę o tym, jak – wybierając japoński styl myślenia i postępowania – zadbać o zdrowie i doskonałą kondycję swojego dziecka od najmłodszych lat, jednocześnie nie popadając w szkodliwą przesadę.
„Zdrowy jak japońskie dziecko” to książka nieco inna, aniżeli początkowo sobie wyobrażałam. Przede wszystkim bardzo dobrze się czyta, nawet tam, gdzie rozdziały opierają się przede wszystkim na danych statystycznych czy badaniach naukowych. Drugim pozytywnym zaskoczeniem jest jasno wytłumaczona, holistyczna filozofia życia Japończyków, która nie do końca jest zgodna z tym, co pokazywały dotychczas w rozmaitych programach media. Jeśli więc oczekujesz, że z książki dowiesz się więcej o rygorystycznych zasadach jedzenia tylko najzdrowszych pokarmów – możesz się rozczarować. I dlatego książka ta jest tak uniwersalna, a przy okazji pełna ciekawych pomysłów, przepisów i rozwiązań przydatnych dla rodziców dzieci w praktycznie każdym wieku. Bo to właśnie porady dotyczące praktycznych rozwiązań problemów stających na drodze rozszerzania diety czy zmiany jej na zdrowszą najbardziej nadają książce wiarygodności.
Książkę „Zdrowy jak japońskie dziecko” poleciłabym wszystkim przyszłym i obecnym rodzicom, dla których istotne są proste zasady żywienia pociechy, a jednocześnie – utrzymanie potomka w zdrowiu i dobrej kondycji. Wypracowanie pewnych zasad i nawyków już w dzieciństwie procentuje w przyszłości. Tego właśnie uczy nas wspólna praca Naomi Moriyamy i Williama Doyle’a.
Paulina Grzybowska
(paulina.grzybowska@dlalejdis.pl)
Naomi Moriyama, William Doyle, „Zdrowy jak japońskie dziecko”, Warszawa, wyd. MUZA S.A., 2017.
Komentarze