Taki jest właśnie Rocco Schiavon - kontrowersyjny oficer.
Miłośnikiem kryminałów nie muszę bliżej przedstawiać norweskiego komisarza Harry'ego Hole. Jeśli uwielbiacie warsztat Nesbo, jestem pewna że pokochacie Rocco! “Żebro Adama” to druga część przedstawiająca nieposkromioną osobowość włoskiego komisarza Rocco. Co ciekawe druga wcale nie obniża wysoko postawionej poprzeczki pierwszej, a wręcz przeciwnie. Po poznaniu Rocco z pierwszego tomu nie mogłam się doczekać, by odkryć kolejne karty jego zawiłej osobowości i celnych ripost, które maniakalnie uczyłam się na pamięć. Manzini - autor książki, stworzył postać, która przyćmiewa samo morderstwo, a nawet cały proces rozwiązania sprawy. Co ciekawe, powieść nie jest długa, przez co nie odniosłam wrażenia, że jest za krótka czy czegoś w niej brakuje.
“Żebro Adama” przedstawia drugą sprawę kryminalną Rocco w której zostaje odnaleziona przez gosposię martwa kobieta - wisi na sznurze zaczepionym do żyrandola. Samobójstwo? Na to wygląda, ale innego zdania jest Schiavone, który sześć miesięcy wcześniej zaczął pracę w Aoście, dokąd został karnie zesłany z Rzymu. Dlaczego? Tego dowiecie się czytając obie części.
“Żebro Adama” nie jest kolejną kryminalną powieścią w której jako towarzysz głównego komisarza rozwiążemy zagadkę morderstwa. To powieść przedstawiająca dojrzałego mężczyznę, który walczy ze swoimi demonami i słabościami. Postać Rocco nie przeszkadza, by zaangażować się także w rozwikłanie kolejnej zagadki morderstwa.
Aleksandra Łozicka
(aleksandra.lozicka@dlalejdis.pl)
Antonio Manzini, Żebro Adama, wyd. Muza 2017
Komentarze