Jest to tomik składający się z refleksji, notatek, wierszy i cytatów – mozaika myśli wielkiego reportażysty, którego wrażliwość na procesy cywilizacyjne czyniła go świadkiem epokowych przemian.
Tekst powstał w 1984 roku, w czasach, gdy Polska powoli wychodziła ze stanu wojennego. Sam Kapuściński, pozbawiony możliwości podróżowania, koncentrował się na pracy intelektualnej, czego efektem stały się luźne notatki, z czasem rozwinięte w bardziej spójne dzieło. „Zegar piaskowy” wyraźnie wyróżnia się mocnym tonem smutnej refleksji nad światem.
Autor przygląda się rzeczywistości kryzysu, w której człowiek zmaga się z poczuciem zbędności, alienacji i bezradności wobec „molocha historii”. Czas, zarówno subiektywny, jak i obiektywny, staje się dla Kapuścińskiego kluczowym zagadnieniem. W obliczu przyspieszenia i chaosu, o których pisze, mamy coraz mniej miejsca na zrozumienie siebie i otaczającego nas świata.
Chociaż „Zegar piaskowy” nie jest klasyczną książką, jego struktura stanowi atut. To zbiór notatek i aforyzmów, które można odczytywać jako strumień świadomości autora. Każda strona przynosi nowe przemyślenie, czasem gorzkie, czasem przenikliwe. Jednak czytelnikowi, który szuka linearnej narracji lub fabularnej spójności, może brakować konkretnego kierunku.
Pomimo upływu czasu, przemyślenia Kapuścińskiego wydają się zaskakująco aktualne. Kryzys, o którym pisze, nie stracił na znaczeniu, a współczesne społeczeństwo wciąż zmaga się z podobnymi wyzwaniami – przyspieszeniem, chaosem, brakiem zrozumienia otaczającego świata.
„Zegar piaskowy” to nie tylko wyjątkowy dokument czasów, ale także dzieło, które inspiruje do głębokiej refleksji nad współczesnością. Choć edytorsko książka pozostawia pewien niedosyt, jej treść wynagradza niedociągnięcia. To lektura dla tych, którzy cenią intelektualne wyzwania i chcą spojrzeć na świat oczami jednego z najważniejszych polskich reportażystów.
Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dlalejdis.pl)
Ryszard Kapuściński, „Zegar piaskowy”, Wydawnictwo Czytelnik, 2024.
Komentarze