„Żegnam Panie Eks!” – recenzja

Recenzja książki „Żegnam Panie Eks!”.
Rozstanie z ukochaną osobą, która miała być przy nas „na zawsze” nigdy nie jest prostą sprawą. Marina Pearson, autorka bestsellerowego poradnika „Żegnam Panie Eks!” doskonale o tym wie.

Zakończenie związku z ukochaną osobą nigdy nie jest łatwe. W pierwszych momentach wydaje się, że świat zawalił się nam na głowę. Nie damy rady pozbierać się i już nigdy nie spotkamy drugiej takiej osoby. Coraz bardziej pogrążamy się w rozpaczy za czymś, co prawidłowo nie funkcjonowało i nie miało takiego prawa. Rozpamiętujemy przeszłość i boimy się zrobić krok na przód, bo wolimy zostać w żalu za czymś, czego już nie będziemy miały. Zastanawiamy się, co poszło nie tak, przecież tak bardzo się starałyśmy, jak on mógł nas tak potraktować? Tyle obietnic i planów na przyszłość, a tu nagle wszystko pryska jak bańka mydlana. Pewnie nigdy już nie znajdziemy nikogo, z kim byłybyśmy szczęśliwe… A to właśnie nie jest prawdą. Oczywiście powiedzenie „czas leczy rany” jak najbardziej jest prawdziwe. Jednak jeśli mimo upływu czasu nadal nie potrafimy poradzić sobie po rozstaniu, warto sięgnąć po poradnik „Żegnaj Panie Eks!” autorki Mariny Pearson. Sprawi on, że inaczej spojrzymy na swojego byłego i na całą sytuację, która miała miejsce między wami. Przede wszystkim, „Żegnam Panie Eks!” pomoże nam zbudować zdrową relację w nowym, o wiele lepszym związku.

Marina Pearson jest założycielką organizacji Divorce Shift, która ma na celu wspieranie kobiet po rozpadzie związków i oferuje im motywujące warsztaty online. W taki sposób tworzy silną więź między kobietami, które po uwolnieniu od przeszłości mogą żyć lepiej i szczęśliwiej. Pisarka ma na swoim koncie serię nieudanych, niekiedy nawet toksycznych związków, w tym jeden rozwód. Kumulacja wszystkich tych wydarzeń wywołały u niej depresję tak głęboką, że uzależniła się od alkoholu i narkotyków, a nawet kilkukrotne próbowała popełnić samobójstwo. Ponadto wdawała się w coraz bardziej skomplikowane relacje z przypadkowymi mężczyznami. Mimo tych wszystkich negatywnych wydarzeń, Pearson nie poddała się i wzięła życie w swoje ręce. Obecnie pomaga innym kobietą pozbierać się po trudnych rozstaniach i rozwodach. Dzisiaj jest im wszystkim wdzięczna za to, jacy byli.

Autorka uważa, że wszystkie przykre wydarzenia, które miały miejsce w przeszłości  uczą nas bardzo wiele. Należy wyciągnąć z nich konsekwencje, co więcej, powinnyśmy je zamienić na coś pozytywnego. Według pisarki, zamiast rozpamiętywać, rozpaczać i chować urazę względem swoich byłych, powinnyśmy im wszystko wybaczyć, zapomnieć, a nawet dziękować, że pojawili się w naszym życiu. Bo dzięki nim i związanymi z nimi smutnymi sytuacjami, jesteśmy na dobrej drodze, by stać się lepszym człowiekiem. Bez ich udziału w naszym życiu nie odnajdziemy drogi do szczęśliwego związku i uleczenia naszej duszy.

Muszę przyznać, że nie przepadam za tego typu poradnikami. Być może, że jestem na innym etapie swojego życia i ten problem mnie nie dotyczy. Muszę przyznać, że dla zrozpaczonych kobiet, które nie mogą przeboleć rozstania, „Żegnam Panie Eks!” może być bardzo pomocny. Poradnik zawiera bardzo dużo budujących intencji, podnoszących na duchu i zachęcających do zmian na lepsze. Oprócz tego pojawia się cała masa ćwiczeń, zadaniem których jest mobilizacja i przygotowanie do tych zmian. Pojawiają się też czarno-białe obrazki, niekiedy nawet zabawne. Najbardziej urzekły mnie historie wzięte z życia autorki. Powiem szczerze, że czasami były szokujące. Nie spodziewałam się, że niepowodzenia w związkach tak niekorzystnie mogą wpłynąć na kobiecą psychikę. Cieszę się, że autorka poradziła sobie z tymi niepowodzeniami, jest teraz w szczęśliwym związku i pomaga pozbierać się innym kobietą.

Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Marina Pearson „Żegnam Panie Eks!”, Wyd. WAB, Warszawa 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat