Z pozoru uporządkowane życie dwudziestokilkuletniej Agaty, szykującej się do ślubu, zostaje zachwiane odnalezionym przez nią pamiętnikiem, który prowadziła jako nastolatka. Niczym puszka Pandory, intymne zapiski ponownie wiją wokół bohaterki sieć problemów, życiową tragedię, które zdawałoby się zostały skutecznie zakopane w odmętach pamięci. Jednak życie igra z ludzkimi sercami, umysłami – czasem wystarczy jeden powiew myśli i mentalnie wraca się do przeszłości. W „Zerwanej więzi” czytelnik przenosi się do minionych lat razem z Agatą.
Bohaterką większości powieści jest nastoletnia Agata. Wychowana w skonfliktowanej rodzinie, pragnie ciepła, zrozumienia. Los stawia na jej drodze mężczyznę, który jej to zapewnia. Przyjaźń całkowicie ich pochłania i zamienia się w głębsze uczucie. Niestety, jest to miłość zakazana, nie może mieć miejsca. Pogmatwane relacje tych dwojga i nieumiejętność poradzenia sobie zaprowadzają Agatę na pielgrzymkę, gdzie szuka ukojenia u księdza, któremu próbuje opowiedzieć swoją historię. Inteligentny kapłan, zauważywszy problemy dziewczyny z uzewnętrznieniem swoich myśli, zachęca ją do przelania historii na papier.
J.W. Bastille stawia przed czytelnikiem skomplikowaną historię głównej bohaterki, pozwala mu zakraść się do jej intymnych zapisków i poznać najskrytsze myśli. Nie są to problemy typowej nastolatki. Oczywiście autorka krąży wokół miłości, jednak jej wymiar, konsekwencje zaskoczą zapewne niejedną osobę. Jest to uczucie niedozwolone, niczym zakazany owoc kuszące Agatę, igrające z jej ogromną potrzebą bycia kochaną, zrozumianą, chcianą – po prostu szczęśliwą. J.W. Bastille w swojej książce zarysowuje istotną kwestię: co się dzieje, kiedy spełnienie w miłości może przynieść osoba, która w takich kategoriach nie powinna być nawet rozpatrywana. Na jednostkowym przykładzie Agaty czytelnik zagłębia się w znany w literaturze wątek konfliktu między potrzebami, pragnieniami człowieka a normami społecznymi. Czasem w okolicznościach, kiedy zdrowy rozsądek ściera się z silnym uczuciem, wątpliwe jest, czy którekolwiek z nich wyjdzie cało z tej walki.
Autorka już w tytule powieści sugeruje „Zerwaną więź”. Jednak na ile Agacie udało oderwać się od tej relacji, która ją wręcz spalała? Czy rzeczywiście fizyczne oddalenie zamyka drzwi do problemu, czy czas i odległość leczą rany, zasypują uczucie, które kiedyś całkiem zawładnęło człowiekiem? J.W. Bastille wyraźnie pokazuje, jak trudno podjąć decyzję o zamknięciu pewnego etapu w swoim życiu, jak wiele prób potrzeba, by tego dokonać, a także obnaża kruchość tych działań.
Książkę czyta się szybko, dzięki zgrabnemu słownictwu i zaskakującym losom bohaterów. Interesująca jest również forma powieści. W większości jest to pamiętnik Agaty, dzięki czemu czytelnik poznaje jej historię od wewnątrz, scala się wręcz z jej troskami, wątpliwościami. Dla mnie – osoby, która jako nastolatka nie zapisywała systematycznie swoich myśli – ciekawe było czytać czyjś intymny dziennik.
„Zerwana więź” zostawiła mnie z mieszanymi uczuciami zarówno co do samej treści, jak i jej ujęcia. Zastanawiam się jednak, czy właśnie nie o to J.W. Bastille chodziło – by powodować ten niepokój, niepewność, niezrozumienie. Uczucia, z którymi bohaterka borykała się na kartach książki.
Katarzyna Kolibabska
(katarzyna.kolibabska@dlalejdis.pl)
J.W. Bastille, „Zerwana więź”, Gdynia, Novae Res, 2014
Komentarze