„Ziołowy zakątek” – recenzja

Recenzja książki „Ziołowy zakątek”.
Często w pogoni za nowinkami kosmetycznymi zapominamy o tym, że najlepsze i najskuteczniejsze metody pielęgnacji skóry, włosów i paznokci kobiety wymyśliły już tysiące lat temu.

Klaudyna Hebda jest fotografką, publicystką i blogerką, ale dla czytelników „Ziołowego zakątka” najważniejsze będzie to, iż ukończyła podyplomowe studia zielarskie na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie oraz jest entuzjastką przygotowywania potraw i kosmetyków ziołowych od podstaw, wyłącznie z naturalnych składników, często wykorzystując techniki niepopularne w dzisiejszych czasach. Klaudyna przeczytała już więcej książek zielarskich niż niejeden średniowieczny alchemik, w swoim ogrodzie uprawia zioła z różnych stron świata. Klaudyna przywraca mi wiarę w blogerki. Nie jest kolejną dziewczyną piszącą o modzie, kuchni czy wystroju pokoju – ona dzieli się ze swoimi czytelniczkami ogromem wiedzy wyniesionej ze studiów i dziesiątek przeczytanych publikacji.

W „Ziołowym zakątku” najważniejsza jest oczywiście treść. Hebda udostępnia nam wiele niesamowicie cennych przepisów na kosmetyki nawilżające, tonizujące, wygładzające, działające o niebo lepiej niż niejedna pozycja w drogerii czy aptece, a przy tym niezawierające ani grama niepotrzebnej chemii, sztucznych aromatów i barwników. Wszystko jest w 100% eko i przyjazne dla skóry. Autorka książkę podzieliła na działy, a w każdym znajdziemy kilka przepisów na oleje, masła, maści, balsamy, kremy, sera, maseczki, peelingi, szampony, odżywki, toniki, perfumy, oleje do masażu oraz mydła. Hitem są dla mnie pomadki, ale nie tylko takie kremowe zamykane w pudełeczku. Klaudyna przedstawia nam przepisy na bazie wosku, dzięki którym własnoręcznie wykonamy nawet pomadki w sztyfcie! Każdy z przepisów zawiera opis przeznaczenia produktu, szacowany czas przygotowania, poziom trudności, wskazówki co do trwałości i przechowywania oraz sposoby użycia kosmetyku. Autorka podpowiada, gdzie lub w jaki sposób znaleźć składniki do każdego z przepisów. Ale same przepisy to nie wszystko! Jestem w ciężkim szoku, ponieważ książka jest tak pięknie wydana, że patrząc na setki kolorowych zdjęć w wyobraźni czuję zapachy przedstawione na obrazach. Hebda sięga do wiedzy naszych prababek, wykorzystuje takie same metody przygotowania oraz podobne, klimatyczne przyrządy (miseczki, moździerze, słoiczki). Klimat tego przewodnika jest naprawdę niepowtarzalny.

Przeczytałam już wiele tego typu poradników, ale autor żadnego z nich nie zachęcił mnie tak do wykonania jakiegoś przepisu, jak zrobiła to Klaudyna Hebda. Autorka podaje najprostsze rozwiązania, najłatwiejsze z możliwych do wykonania, a przy tym opisuje produkty jako skuteczne. „Ziołowy zakątek” pobudza kreatywność czytelnika oraz pozwala na rozwój miłości do kosmetyków naturalnych.

Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)

Klaudyna Hebda, „Ziołowy zakątek. Kosmetyki, które zrobisz w domu”, Warszawa, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat