„Zjawiska na niebie gwiaździstym” – recenzja

Recenzja książki „Zjawiska na niebie gwiaździstym”.
„Kiedy człowiek przestanie patrzeć na gwiazdy, będą one spadać z nieba”. To stare przysłowie chińskie wydaje się być najlepszą zachętą do książki o obserwacji nieboskłonu.

Niegdyś jedna z nielicznych metod do określania położenia statku lub wybraniu odpowiedniego kierunku w czasie podróży. Wschód, zachód, północ, południe. Gwiazda Polarna, Wielki Wóz. Każdy coś pamięta ze szkoły podstawowej, coś mu mówią te nazwy. Jak jednak po latach od zakończenia edukacji powrócić do oglądu gwiazd albo rozbudzić ciekawość tym tematem w młodym człowieku? Tym bardziej, że życie w przestrzeni miejskiej często nie ułatwia obserwacji nieba. W wielkich miastach jest zbyt wiele sztucznych świateł, co utrudnia ogląd gwiazd. Jeśli jednak wybierzemy się na wycieczkę, nawet tylko na peryferie, mamy szansę zobaczyć kilka planet.

Tytuł książki „Zjawiska na niebie gwiaździstym” oddaje trafnie podejście autora do tego tematu. Lektura ma zachęcać do obserwacji gwiazd, bez względu na to, w jakim wieku jesteśmy. Może być również wykorzystana w czasie nauczania astronomii w tzw. szkołach waldorfskich lub zwykłych, podczas lekcji geografii czy historii. Także jeśli chcemy odpowiedzieć własnemu dziecku na jakieś pytanie lub przeżyć wspólnie „gwiaździstą” przygodę w czasie biwaku.

„Zjawiska na niebie gwiaździstym” to książka napisana przystępnym językiem. Może początkowo, komuś nie nawykłemu do podręczników, zawartość wyda się iście kosmiczna. Powolna lektura pozwala zagłębić się w ruch planet, zarówno z geo-, jak i heliocentrycznego punktu widzenia. Zaczynamy więc naszą przygodę jako obserwatorzy z Ziemi, a kończymy w miejscu, w którym to Ziemia jest jedną z wielu planet.

Całość podzielona jest na pięć rozdziałów: „Niebo gwiazd stałych”, „Słońce”, „Księżyc”, „Planety, komety i meteory” oraz „Podróżowanie z gwiazdami wokół Ziemi”. W każdym rozdziale omówione są np. szczególne właściwości planet, sposób ich poruszania się, możliwość obserwacji różnych faz ruchu itd. By łatwiej było zrozumieć zasady, słowom towarzyszą proste ilustracje. Wiele gwiazd i planet porusza się jednocześnie ruchem przed siebie, jak i wstecznym, stąd tym większa korzyść z rysunków. W książce znajdziemy również sporo przykładów do wykonania pomocnych modeli, które można przygotować w domu. Ich produkcja nie przysporzy wiele czasu, a może stanowczo ułatwić zrozumienie ruchu gwiazd czy planet. Wiele z opisywanych ciał niebieskich można obserwować gołym okiem, bez używania specjalistycznego sprzętu. Jeśli jednak jest taka potrzeba i tak jest to raczej określony rodzaj lornetki lub ewentualnie luneta. Kraul cały czas stara się zachęcić do obserwacji gwiazd, stawiania pytań na ten temat i samodzielnego szukania odpowiedzi.

W szkołach waldorfskich kładzie się nacisk m.in. na budowanie więzi młodego człowieka z otaczającym go światem. „Zjawiska na niebie gwiaździstym” to świetna lektura, która może zbudować pasję lub dać odpowiedzi na gnębiące pytania. Jak chociażby „dlaczego słońce wschodzi, a księżyc zachodzi?”. Otaczające nas niebo to jeden z wielowymiarowych elementów ludzkiej egzystencji. Niektórzy chcą tam iść po śmierci. Czasem za życia skaczemy wysoko z radości, latem leniwie obserwujemy chmury, a gdy widzimy spadającą gwiazdę myślimy o magicznym życzeniu. Ta niezwykła natura planet i gwiazd warta jest więc obserwacji, a książka pokazuje jak blisko choć i daleko gwiazd jesteśmy.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

Walter Kraul, „Zjawiska na niebie gwiaździstym”, Kraków, Wydawnictwo Impuls, 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat