„Złote enklawy. Scholomance. Lekcja trzecia” - recenzja

Recenzja książki „Złote enklawy. Scholomance. Lekcja trzecia”.
Od dłuższego czasu fantastyka młodzieżowa stanowi gwarancję ciekawej i wciągającej opowieści, w której trudne tematy przeplatają się z intrygującymi rozwiązaniami fabularnymi. Nie inaczej jest w przypadku „Złote enklawy. Scholomance. Lekcja trzecia”, stanowiącej doskonałe zwieńczenie trylogii Naomi Novik.

W tym końcowym tomie,  Galadriela „El” Higgin w końcu opuszcza mroczne mury Scholomance, dzięki czemu nareszcie możemy poznać resztę świata  przedstawionego.  Nasza bohaterka w poprzedniej części zdołała przezwyciężyć swoje fatum: stała się wręcz przeciwieństwem złej czarownicy, w dodatku ocaliła innych uczniów. Jednak pomimo tego, że El w poprzednich tomach zrobiła wszystko, by temu zapobiec, nad enklawami wisi widmo wojny, narastające zagrożenie powoduje, że wraz z główną bohaterka zaczynamy zadawać sobie pytania: Kto chce zniszczyć enklawy? Kto wypełnia mroczną przepowiednię, niszcząc magiczne miejsca? Czy zniszczenie enklaw nie wyjedzie jednak światu na dobre? I oczywiście klasyczne pytanie: Czy bohaterce uda się uratować świat?

Novik po raz kolejny udowadnia, że doskonale potrafi tworzyć wciągające i nieszablonowe historie, wychodząc poza ramy schematycznej fantastyki. Tym razem stawia swoje postaci przed trudnymi dylematami moralnymi: Czy w obliczu zagrożenia można poświęcić jedno istnienie, by ocalić wiele innych? Czy będąc uprzywilejowanym pozwalać na wykorzystywanie słabszych? Czy system, który żeruje na bezbronnych, nie zasługuje na całkowite zniszczenie, nawet jeżeli oznacza to śmierć ludzi w nim egzystujących?

„Złote enklawy…” stawiają na porządnie wykreowany świat przedstawiony, wiarygodnych i nieszablonowych bohaterów: taka El na przykład jest bohaterką bezkompromisową, znającą swoją wartość, silną i zdeterminowaną. Novik starannie tworzy nawet bohaterów drugoplanowych, stawiając na tworzenie  wyrazistych i odważnych, choć czasami także okrutnych  postaci. Autorce po raz kolejny udało się stworzyć ciekawy system magiczny, który doskonale współgra ze światem przedstawionym. Dynamicznie poprowadzona akcja nie pozwala się nudzić, tak samo jak zagadka wiążąca się z tajemniczy wrogiem: do samego końca trzymająca w napięciu.

„Lekcja trzecia” jest modelowym wręcz przykładem jak należy kończyć trylogię: w ciekawy i nieszablonowy sposób, zamykając wszystkie wątki, a przy tym rozbudowując znaną już nam scenerię i nadając dodatkowej głębi bohaterom.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Naomi Novik, Złote enklawy. Scholomance. Lekcja trzecia, Rebis, Warszawa 2023



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat