„Złoty krąg” – recenzja

Recenzja książki „Złoty krąg”.
Hermetyczne środowisko małej społeczności, duszny i pełen napięcia klimat, tajemnice skrywane w pozornie spokojnych domach, sielankowy krajobraz w którym mieszkają prawdziwe demony. „Złoty krąg” pokazuje doskonale, jak złożonym i niedoskonałym tworem jest człowiek.

Całość rozpoczyna znalezienie zwłok w lesie nad Zalewem Zegrzyńskim, zamordowanym (w dosyć okrutny sposób) okazuje się być lokalny bezdomny: Krzysztof Garlicki. Jak to zwykle w takiej sytuacji bywa: miejscowi są zszokowani, nikt nie spodziewał się, że żyjący na granicy społeczeństwa bezdomny może mieć jakiś wrogów. Do śledztwa w tej sprawie zostaje oddelegowany nietypowy duet w postaci stołecznych funkcjonariuszy: Januarego Kostrzewy oraz Anety Dragon. Kostrzewa jest konserwatywnym mężem, tradycjonalistą w pełnym tego słowa znaczeniu, nie przemawiają do niego żadne nowinki. Z kolei Dragon, to silna i niezależna singielka,  odbiegająca od stereotypu matki – Polki tak bardzo, jak to tylko możliwe. Ten nieco pasowany duet dostaje do kompletu miejscową funkcjonariuszkę, która ma ich wprowadzić do lokalnej społeczności, stanowiąc swoisty łącznik miedzy tym, co obce, a co miejscowe.

Oczywiście szybko okazuje się, że Garlicki nie był ostatnim zamordowanym w tej sielskiej mieścinie, a pojawiające się kolejne zwłoki trzeba połączyć w jeden, możliwy do rozszyfrowania wzór. Czy niedobrane trio, różniące się poglądami, spojrzeniem na świat i metodami śledztwa, da radę rozwikłać te makabryczne tajemnice?

Wielowymiarowe spojrzenie na rzeczywistość, pogłębione sylwetki bohaterów i dopracowane szczegóły, sprawiają, że „Złoty krąg” zaliczyć można do bardzo udanej próby zmierzenia się z klasyczną opowieścią o tajemnicach skrywanych w małych miasteczkach. Autorka czerpie garściami z najlepszych tradycji literackich, w których w każdym ślicznym domu w szafie skrywa się trup. Sobieszczańskiej udaje się także zgrabnie wpleść w całość wiele istotnych zagadnień społecznych, przez co historia zamordowanego kloszarda staje się także oskarżeniem tych, którzy pozwalają na przemoc wobec najsłabszych, wobec znieczulicy toczącej małą społeczność, ale także tej w wielkich miastach. To kryminał, który oprócz zgrabnie rozpisanej zagadki, porusza również tematy rasizmu, seksizmu, czy też powolnego przesuwania granic miedzy tym, co moralne, a niemoralne, pozwalania na coraz większe kompromisy z samym sobą.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Małgorzata Sobieszczańska, „Złoty krąg”, Agora, Warszawa 2023



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat