Czasami zdarza się, że tak bardzo chcemy czuć się szczęśliwi, że ignorujemy znaki, które daje nam los. Wolimy ślepo wierzyć w to, że przykre, niewłaściwe zachowanie jest jedynie zrządzeniem przypadku, a nie przebłyskiem tego, co będzie w przyszłości codziennością. Szkoda, że wówczas, gdy uświadamiamy sobie prawdę, jest już za późno, by zrobić krok w tył.
Majka – młoda i radosna studentka, wkrótce po przeprowadzce do Krakowa poznaje Edwarda. Mężczyzna wydaje się być bezgranicznie zakochany, na każdym kroku okazuje jej swoją miłość i uwielbienie. Nie mija sporo czasu, gdy młodzi decydują się na ślub. Wtedy jednak wszystko ulega zmianie. Edward pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Podczas gdy w towarzystwie przyjmuje maskę czułego, kochającego małżonka; w samotności przemienia się w nieobliczalnego sadystę, traktującego swoją żonę niczym przedmiot. Majka nie rozumie, kiedy Edward stał się innym człowiekiem, wie jednak, że nie może pozostać bierna. Musi podjąć decyzję – co zrobić, by zapewnić lepszą przyszłość sobie i dzieciom.
„Żona psychopaty” nie jest powieścią lekką ani przyjemną. To historia, która z pewnością nie wzbudzi u was uśmiechu na ustach ani łez – a jeśli już, to będą to łzy smutku i bezradności. Książka Teresy Ewy Opoki nie jest jednak pozycją, która ma zapewnić rozrywkę, lecz zmusić do myślenia. A w tym aspekcie niczego jej nie brakuje.
Teresa Ewa Opoka opowiada historię Majki z dwóch perspektyw. Z jednej strony oddaje głos młodej, zakochanej dziewczynie, którą los szybko pozbawia złudzeń co do idealnej przyszłości; z drugiej pozwala się wypowiedzieć dojrzałej kobiecie, która dźwiga na swoich barkach ciężar 13-letniego związku z psychopatą. Owe perspektywy wzajemnie się przeplatają i uzupełniają, by w efekcie końcowym przedstawić pełny obraz życia Majki.
Autorka stworzyła galerię czarno-białych bohaterów. Od początku do samego końca pokazuje nam kto w historii odgrywa rolę złego wilka, ale w tym wypadku nie można uznać tego za wadę. Historia Majki nie jest oryginalna. Tak samo, jak i sama jej postać. Majką mogłaby być każda kobieta, która kochała i która została brutalnie pozbawiona złudzeń, która w samej sobie doszukiwała się winy, i która długo starała się odnaleźć gdzieś wewnątrz siłę do działania. I właśnie to sprawia, że obok tej historii nie sposób przejść obojętnie.
„Żona psychopaty” jest powieścią, którą pamięta się jeszcze na długo po skończeniu lektury. Pięknym, plastycznym językiem Opoka opisała historię brutalną, boleśnie prawdziwą i wywołującą przytłaczające poczucie smutku. Historię otwierającą oczy na oczywistą przecież prawdę, że ludzie się zmieniają, jednak nie zawsze na lepsze. To prawda, że nie znajdziecie przy niej chwili relaksu czy wytchnienia, ale takie opowieści też są potrzebne, a może – zwłaszcza one.
Karolina Suder
(karolina.suder@dlalejdis.pl)
Teresa Ewa Opoka, „Żona psychopaty”, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2013
Komentarze