„Żona terrorysty” – recenzja

Recenzja książki „Żona terrorysty”.
Szczegółowy opis życia codziennego niebezpiecznych islamistów…

Książka jest opowieścią o młodej Szwedce pochodzącej z zamożnej rodziny, która zamieszkuje w dzielnicy willowej Halmstad. Szybko wkracza w dorosłe życie i pragnie usamodzielnić się. Kobieta poznaje przypadkiem dużo starszego muzułmanina o imieniu Walid. Ten dzień sprawia, że jej życie zmienia się nie do poznania. Bardzo szybko przechodzi na islam, a już dwa tygodnie po pierwszym spotkaniu z mężczyzną wychodzi za niego za mąż. Anna nie widzi poza nim świata, jednak tak bardzo angażuje się w nową religię, że mąż, który żyje nie do końca po muzułmańsku zaczyna ją denerwować. Decyduje się na odważny krok – rozwód i postanawia resztę życia spędzić z mężczyzną, który będzie całkowicie oddany Allahowi. Szybko na swej drodze spotyka Saida Arifa, który na nowo rozbudza w niej silne uczucie. Jest mu bardzo oddana, wspiera go i podziwia. Kobieta jest zachwycona życiem z mężczyzną, jednak po pewnym czasie uświadamia sobie fakt, że związała się z niebezpiecznym terrorystą. Zdaje sobie sprawę, że jedynym ratunkiem dla niej oraz jej dzieci jest ucieczka. Czy Annie uda się wyrwać ze szponów terroru?

Książka jest niezwykle poruszająca. Fakt, że jest ona oparta na autentycznych wydarzeniach sprawia, że jeszcze bardziej oddziałuje na emocje czytelników. Autorka ze szczegółami opisuje życie codzienne z niebezpiecznym terrorystą. Strach, którego doświadczała jest niewyobrażalny. Podziwiam Annę Sandberg za to, że miała odwagę opowiedzieć innym o swojej gehennie. Kiedy zaczynałam czytać tę książkę zastanawiałam się nad tym, co skłoniło kobietę do przejścia na islam oraz tak radykalną zmianę swojego życia. Miałam nadzieję, że odnajdę w niej odpowiedź na to pytanie, jednak autorka nie do końca wyjaśnia powody takiej, a nie innej decyzji.

Niektóre fragmenty książki były dla mnie szczególnie wstrząsające. Nie mogłam zrozumieć radości Anny i jej ogromnej dumy z tego, jak jej 3 i 5 letni synowie uczyli się strzelać z broni. Jest to dla mnie niewyobrażalne, choć wiem, że w krajach islamskich taki widok to codzienność. Nie mogłam też zrozumieć jej decyzji o opuszczeniu bogatej dzielnicy Halmstad i wyjeździe do wioski, gdzie była zmuszona żyć bez dostępu do elektryczności w kraju, w którym każdy dzień jest walką o przetrwanie. Niestety, miłość bywa ślepa i w tym przypadku kobieta została zmanipulowana przez muzułmanina, choć sama go o to nie obwinia. Jeżeli jesteście ciekawi czy autorka żałuje swoich wcześniejszych decyzji, polecam wam przeczytanie tej książki. To niezwykle wartościowa publikacja, z którą powinien się zapoznać każdy z nas.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Anna Sandberg, Jesper Huor, „Żona terrorysty”, Warszawa, Wydawnictwo Czarna Owca, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat