„Zostań, jeśli kochasz” - recenzja

Recenzja książki „Zostań, jeśli kochasz”.
Międzynarodowy bestseller przetłumaczony na ponad trzydzieści języków. „Zostań, jeśli kochasz” to historia o miłości, która może pokonać śmierć.

Po „Zostań, jeśli kochasz” sięgnęłam z lekką obawą. Książka Gayle Forman to pozycja przeznaczona przede wszystkim dla nastolatek, a tą już dawno nie jestem. I choć utwór jest skierowany do młodego czytelnika, może spodobać się dwudziesto- trzydziestolatkom. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Powieści dla młodzieży są coraz prymitywniejsze. Autorce udało się uniknąć pułapki bycia „cool” za wszelką cenę. W tej książce nie ma nowoczesnych dziewczyn, które romansują z nauczycielami, upijają się i knują intrygi. Tu ważniejsze są takie wartości jak rodzina, pasja i miłość, czyli wszystko to, co cenimy w dorosłym życiu.

Mia jest wrażliwą siedemnastolatką. Ma kochającą, ale nieco zwariowaną rodzinę, stałego chłopaka i muzyczny talent. Przyszłość dziewczyny także rysuje się w kolorowych barwach, przed nią studia na prestiżowej uczelni i kariera wiolonczelistki. Jednak w pewien zimowy poranek poukładany świat nastolatki się rozpada. Rodzice Mii i jej młodszy brat giną w wypadku samochodowym. I wszystko byłoby jasne, gdyby nie dziwny stan Mii. Zawieszona między życiem, a śmiercią obserwuje swoje ciało pogrążone w śpiączce. Widzi lekarzy, rodzinę, przyjaciół i swojego chłopaka Adama. Wszyscy proszą Mię, by się nie poddawała. Dziewczyna musi dokonać wyboru czy woli odejść zostać czy odejść i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chce żyć ze świadomością utraty najbliższych.

„Zostań, jeśli kochasz” w wielu krajach stała się prawdziwym hitem. W kinach pojawił się film oparty na podstawie książki. Popularność wśród ogółu zachęca czytelnika do sięgnięcia po tę powieść. Mnie niestety czegoś w niej zabrakło. Szanuje autorkę za to, że nie napisała kolejnej głupawej powieści dla nastolatek, ale książka nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Chyba spodziewałam się czegoś więcej. Podobne odczucia mają moi znajomi, którzy pod wpływem reklam przeczytali powieść Gayle Forman. Dla mnie „Zostań, jeśli kochasz” należy do kategorii konsumpcyjnych papek, które przede wszystkim mają przynieść zysk. Nie od dziś wiadomo, że łzawe historie o miłości świetnie się sprzedają.

Ta część czytelników, która szuka w „Zostań, jeśli kochasz” romantycznych uniesień może lekko się rozczarować. Dla mnie wątek miłości nastolatków jest tu tylko dodatkiem. Uczucia w powieści wybiegają poza związek dwojga młodych ludzi. Gayle Forman pokazała w swojej powieści różne wymiary miłości (przyjacielską, rodzinną, miłość do muzyki).

Książkę oceniam na czwórkę. Według mnie jest przeciętna, dlatego dziwi fakt, że została bestsellerem. Po kolejne pozycje tej autorki raczej nie sięgnę, bo w podobnej tematyce radzi sobie o niebo lepiej chociażby Nicholas Sparks.

Ilona Kowalska
(ilona.kowalska@dlalejdis.pl)

Gayle Forman, „Zostań, jeśli kochasz”, Warszawa, Wydawnictwo „Nasza Księgarnia”, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat