Któż nie chciałby mieć tak wspaniałych przyjaciół jak Gabi, Blubek, czy Budyń? Takich, z którymi żadne problemy niestraszne, a porozumiewać można się bez słów. Wie o tym z pewnością Kuki, sympatyczny chłopak, którego rodzina posiada magiczne krzesło, spełniające najskrytsze marzenia. To ono, staje się przyczyną niezwykłych zdarzeń w życiu czworga przyjaciół, (bo roli gadającego psa nie można w żaden sposób umniejszać). Wyjeżdżając razem na nudny obóz szachowy, nie spodziewają się, że właśnie tu na wyspie, spotkają ich najbardziej niebezpieczne przygody i staną się obiektem zemsty sobowtóra Kukiego. Rozgrywka, jaką będą musieli stoczyć, to partia szachów, a stawką będzie ich szczęśliwy powrót do domu.
Nie wiem, jak elastyczną i przede wszystkim ukierunkowaną na dzieci wyobraźnię trzeba mieć, by pisać książki tak ciekawe jak seria „Magiczne drzewo”. Książki dla dzieci, ale i ich rodziców, niedrażniące bezmyślną agresją i łobuzerskim słowotokiem, za to spełniające funkcje dydaktyczne, oraz społeczne, w sposób pozornie niezauważalny.
Bawimy się wręcz doskonale, z wypiekami na twarzy śledząc przygody Kukiego. Akcja, szybka i intensywna, niepozwalająca na chwilę oddechu sprawia, że nie możemy odłożyć książki do jutra, słysząc błagalny głos dziecka-„jeszcze tylko jeden rozdział”. Ciekawość tego, co przyniesie za chwilę kolejna strona, jest silniejsza nawet od niezłomnej woli rodzicielskiej.
Dodatkowym atutem książeczki jest jej estetyczne wydanie, w małym formacie, twardej okładce i na wysokogatunkowym papierze. Ilustracje zamieszczone nie tylko na okładce, ale też w dużej mierze w środku „Pojedynku”, pozwalają nam wczuć się w scenerię. Zobrazowanie niektórych zdarzeń, w dwójnasób oddziałuje na wyobraźnię czytelnika.
Choć „Pojedynek” jest czwartą częścią „Magicznego drzewa”, może stanowić doskonały prezent gwiazdkowy. Nie wymaga bowiem od czytelnika znajomości wcześniejszych przygód Kukiego, gdyż nie są one ze sobą powiązane. Nie zmienia to jednak faktu, że zakup wszystkich czterech książeczek, potraktowanych przez wiele księgarń jako „czteropak” w bardzo przystępnej cenie, byłby świetnym pomysłem na rodzinne spędzanie zimowych wieczorów.
Czwarta część przygód „Magicznego drzewa”, zaskakuje świeżością pomysłów i zaspokaja apetyt na niesamowitą przygodę. Kuki nadal szokuje bujną wyobraźnią, jego przyjaciele chwytają za serce odwagą i oddaniem dla przyjaciela, a akcja książki bezustannie trzyma w napięciu. Po raz czwarty trzeba sobie powiedzieć-Maleszka rządzi!
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Andrzej Maleszka, „Magiczne drzewo. Pojedynek”, Znak emotikon, Kraków 2012
Komentarze