Zrób porządki w swojej głowie

Recenzja książki „Feng Shui dla umysłu”.
Co jakiś czas porządkujemy nasze mieszkania, domy, pokoje. Robimy to żeby czuć się lepiej, bardziej komfortowo.

Żeby żadne rupiecie nie przeszkadzały nam w swobodnym poruszaniu się. Czy nie warto więc zrobić też porządków w swojej głowie?

Nikt nie lubi spędzać czasu w pomieszczeniu, które jest całkowicie zagracone, leżą w nim wszędzie śmieci, niepotrzebne rzeczy. Do takiego miejsca wchodzi się tak samo niechętnie, jak i w nim przebywa. Odpycha nas pewna energia. Prowadzi to ostatecznie do unikania takiego miejsca. Tak samo dzieje się z niechcianymi myślami w naszych głowach. Unikamy trudnych do rozwikłania spraw i niemiłych dla nas tematów, które gromadzą się i tworzą jeszcze większy „śmietnik”. Skutkiem takiego postępowania jest blokada przed pójściem na przód. Bałagan w głowie zaprząta wszystkie nasze inne myśli i żeby było inaczej, trzeba po prostu wreszcie posprzątać.

Dr Michale Bohne jako specjalista psychiatrii i psychoterapii, a także jeden z najbardziej znanych trenerów psychologii energetycznej w Niemczech napisał książkę o porządkowaniu umysłu. Mówi w niej o technice psychoterapeutycznej z wykorzystaniem psychologii energetycznej. Książka podzielona została na trzy części, z których dowiadujemy się na temat rupieci w naszej głowie, technik opukiwania i na koniec dostajemy instrukcję odrupiecania. „Feng Shui dla umysłu” to nic innego jak porządkowanie bałaganu naszych myśli, usuwanie złych wspomnień i odrzucenie powracania do niechcianych myśli. Wszystko to można osiągnąć dzięki metodzie opukiwania.

W medycynie chińskiej dobrze znana nam jest metoda leczenia przez akupunkturę. Na tej samej zasadzie działa metoda opukiwania, którą możemy wykonywać sami w domowym zaciszu. Autor przedstawił nam obrazkowo ćwiczenia, które prowadzą m.in. do samoakceptacji. Byłam zaskoczona, że są to tak proste ćwiczenia jak np. stykanie wszystkich palców razem lub krzyżowanie nóg i rąk. Ćwiczenia, aby były skuteczne, należy połączyć z odpowiednią „komendą”, którą wydajemy na głos do naszego mózgu. W książce pokazane są też punkty aktywizujące, czyli punkty które mamy opukiwać w określonym celu.

Metoda, którą wyżej przedstawiłam, jak i teorie zawarte w książce są bardzo kontrowersyjne. Niektórzy z góry odrzucają tego typu metody leczenia, a dla niektórych jest to ciekawa alternatywa lub też ostateczne wyjście z problemu.  Ja uważam, że wszystkiego można spróbować, bo przecież nie zaszkodzi, a jedynie może pomóc. Wydaje mi się, że niektóre ćwiczenia naprawdę mogą przyczynić się do naszego zrelaksowania i wyrzucą z nas złe myśli.

Katarzyna Picz
(Katarzyna.picz@dlalejdis.pl)

Dr Michael Bohne, „Feng Shui dla umysłu”,  Studio Astropsychologii, Białystok 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat