„Zrządzenie losu” – recenzja

Recenzja książki „Zrządzenie losu”.
Wyobraźcie sobie, że przez zupełny przypadek możecie chociaż na moment oderwać się od własnego życia i wcielić się w kogoś zupełnie innego...

Bohaterka powieści Allie Larkin pt. „Zrządzenie losu” – Jenny Shaw prowadzi zwyczajne (a w zasadzie nieszczęśliwe) życie – wykonuje zawód, który nie sprawia jej radości, ma matkę alkoholiczkę, która nią gardzi, ojca z którym nie utrzymuje kontaktu, w dzieciństwie była odizolowana od reszty rówieśników i żyje w pozornie szczęśliwym związku.

Przez zupełny przypadek trafia do miasteczka pod Seattle na konferencję PR. W tym samym czasie w hotelu, w którym się zatrzymuje odbywa się zjazd uczniów liceum. Tytułowe zrządzenie losu sprawia, że zupełnie obca kobieta myli ją z przyjaciółką, ktorej nie widziała 13 lat. I w ten sposób Jenny przez kolejne parę dni podaje się za kogoś, kim nie jest.

I w tym cała rzecz. Główna bohaterka popełnia absolutne szaleństwo – wciela się w całkowicie obcą sobie osobę. Nawiązuje przyjaźń z ludźmi, którzy kilkanaście lat temu tworzyli zgraną paczkę. Szybko adaptuje się w ich środowisku, a ci niczego nieświadomi otwierają przed nią ponownie swe serca.

W trakcie opowieści Jenny poznaje siebie z zupełnie innej strony. Robi rzeczy, które nigdy jej się nie śniły. Trochę jakby właśnie teraz postanowiła zrobić wszystko to, co robią nastolatkowie w okresie buntu. Musi przejąć na siebie osobowość Jessie, która słynęła z buntowniczego charakteru i wielu wybryków. Przez cały czas ją poznaje, utożsamia się z nią. Jessie Morgan była nastolatką, o jakich istnieniu Jenny mogła tylko śnić. I nagle zupełny zbieg okoliczności sprawił, że główna bohaterka odkrywa swoją drugą tożsamość. Udaje kogoś, kim nie jest i czuje się w tej roli doskonale.

Jenny przez cały ten czas bije się z myślami i zmusza do tego, aby zakończyć farsę. Ale najpierw empatia „przyjaciółki”, a następnie strach przez rozczarowaniem już bliskich znajomych oraz ogromne przywiązanie sprawiły, że bohaterka nie zebrała się na odwagę, aby przyznać się do oszustwa.

Mimo zdemaskowania cała historia kończy się dobrze: Jenny odnajduje miejsce na świecie i w końcu wie, co chce w życiu robić. Uwalnia się od toksycznej relacji z matką, poznaje prawdziwych przyjaciół i spotyka prawdziwą miłość.

Lektura pokazuje jak ciężko przyznać się do kłamstwa, zwłaszcza, gdy z dnia na dzień coraz bardziej w nie brniemy. Pokazuje również jak bardzo nieszczęśliwym i zagubionym człowiekiem można być i jak duże pragnienie stania się kimś innym może przez nas przemawiać.

Studio Universal Pictures zakupiło prawa filmowe do powieści.

Nadia Felix
(nadia.felix@dlalejdis.pl)

Allie Larkin „Zrządzenie losu” Prószyńki i S-ka 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat