„Życie ma smak pomarańczy” - recenzja

Recenzja książki „Życie ma smak pomarańczy”.
Judith Fertig znana dotychczas jako autorka książek kucharskich pisze swoją pierwszą powieść.

Bohaterka to Claire O’Neil, która wraca do rodzinnego miasteczka Millcreek Valley, by ułożyć na nowo swoje życie. Otwiera wymarzoną cukiernię, do której zaprasza niecodziennym talentem i chęcią słuchania innych. Nelly potrafi dzielić się magią i łączy jedzenie z emocjami: „pomarańcza pobudza, cynamon zatrzymuje wspomnienia, a śliwka jest zadowolona z siebie…”. Jest to opowieść przede wszystkim o ludziach, o zmienności jaką niesie życie i prawdzie, że człowiek zawsze będzie szczęśliwy jeśli praca będzie jednocześnie jego pasją. Autorką jest ceniona m.in. przez „Saveur Magazine” jako „ikona świata kulinarnego Heartland” Judith Fertig. Próbuje wykorzystać swój zmysł kulinarny i przenieść magię tworzenia kulinarnego w sukces powieści. "Życie ma smak pomarańczy" to prosta, mało wymagająca lektura o rodzinie, poszukiwaniach, gotowaniu i zmienności. Zawiera wszystkie cechy literatury kobiecej typowej na niedzielne popołudnia przy kawie. Oryginalny tytuł brzmi: „The Cake Theraphist” i coś w tym jest, że przygotowywanie jedzenia tworzy klimatyczną atmosferę, kojarzy się z ciepłem domu i pomaga uporać się z problemami. Lekka i aromatyczna.

Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)

Życie ma smak pomarańczy, Judith Fertig, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2016.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat