Życie na emigracji

Recenzja książki "Wot 4".
Przerost formy nad treścią, czyli błyskotliwe spostrzeżenia kontra niespójna treść.

"Wot 4!" to jedna z nielicznych książek, o których zupełnie nie wiem, co sądzić. Z jednej strony w książce brakuje wątku i panuje totalne zagubienie pod względem treści, z drugiej strony autorka ma naprawdę spory potencjał. Zaskakuje bystrością umysłu, ciekawymi spostrzeżeniami i puentami. Naprawdę aż żal, że lepiej nie przemyślała samej treści. Tym samym, jak to się popularnie mówi - nastąpił przerost formy nad treścią. Postaram się nieco szerzej przybliżyć potencjalnym czytelnikom powód moich mieszanych odczuć względem "Wot 4!", by każdy z nich mógł wyrobić sobie nieco bardziej subiektywną opinię niż powyższa.

Książka składa się z wielu krótkich, czasem nawet krótszych niż jednostronicowe, rozdziałów, które, odnoszę wrażenie, "nie kleją" się ze sobą. Trudno dopatrzeć się między nimi związku przyczynowo-skutkowego, stąd moja opinia. Równie dobrze autorka mogłaby je ułożyć w dowolnej, innej kolejności, a nie miałoby to wpływu na treść. Jak już wspomniałam, niemal każdy z rozdziałów stanowi osobną informację. Gromadzenie ich jest niezwykle uciążliwe podczas czytania, dopóki nie zorientujemy się, że autorka nigdy do nich nie nawiąże. Przetwarzanie takiej ilości różnych, niespójnych ze sobą informacji prowadzi do lasowania umysłu, nie pozwalając na odpoczynek i odprężenie, a często właśnie z tego powodu sięga się po książkę. Irytacja osiąga apogeum w momencie, kiedy uzyskuje się pewność, że wytrwale zbierane i zapisywane w pamięci informacje są bezużyteczne w dalszym etapie czytania.

Narratorką książki "Wot 4!" jest polska emigrantka, która wyjechała do Anglii "za pracą". Kobieta opowiada, czego doświadczyła na wyspie. Treść książki jest więc zbitką wspomnień jej życia na emigracji. Nie ma to jednak nic wspólnego z pamiętnikiem. Co zaskakujące, pojedyncze, zawarte w rozdziałach historie są ciekawe, niekiedy zabawne, za to zawsze napisane w wyszukany sposób. Zawierają niezwykle błyskotliwe i inteligentne spostrzeżenia, porównania. Mogłabym powiedzieć - literatura na wysokim poziomie, ale chaotyczność treści mi na to nie pozwala.

Nie mogę wystawić tej książce jednoznacznej opinii. Pozostaje mi jedynie polecić ją osobom, które chcą przeczytać coś inteligentnego, zaś nie polecić tym, którzy oczekują ciekawej historii.

Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)

Maria Budacz, "Wot 4", Papierowy Motyl, Warszawa 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat