Znany wokalista Brian McAvoy dowiaduje się, że po młodzieńczym romansie z Jane urodziła się jego córka. Gdy kobieta zaczyna go szantażować i próbuje zrobić karierę w mediach, mówiąc o porzuceniu, Brian decyduje się odebrać jej dziecko i w zamian za milczenie dać dużą sumę pieniędzy. Przywozi do domu małą, zastraszoną Emmę – a tam czeka na niego żona Bev w zaawansowanej ciąży. Sytuacja zdaje się przerastać wszystkich, ale od tej pory losy Emmy są związane z losami jej ojca. Nie zmienia tego ani tragedia rodzinna, ani pochopne małżeństwo. Czy Emmie uda się w końcu zauważyć prawdziwą miłość, na nowo zaufać i odbudować więzi?
W „Życiu na sprzedaż” łączy się to, co kobiety lubią czytać dla rozluźnienia – ciekawe losy walecznej kobiety o niełatwym dzieciństwie, świat show-biznesu, mroczne zakątki rockowego życia i walka o samą siebie. Postać Emmy zdaje się być, mimo całego tego tła, szokująco prawdziwa, zwłaszcza w kontekście jej własnych decyzji oraz argumentów, które nią powodowały. To sprawia, że jeden zakończony rozdział wcale nie ucina naszego zainteresowania – nawet nie mogąc sięgnąć po książkę zastanawiamy się, co zdarzy się już za chwilę.
Do lektury zachęca nie tylko rozbudowana i bardzo realistyczna postać Emmy, ale również inni bohaterowie, którzy w niemniejszym stopniu przyciągają nas do siebie albo wręcz przeciwnie – odpychają swoimi ludzkimi, okrutnymi wadami. Na przykładzie, bądź co bądź, bogatej bohaterki, którą znamy praktycznie od dzieciństwa obserwujemy nie tylko dorastanie kogoś, kto ma znanego ojca – ale również trudność w kształtowaniu własnego charakteru, która zdarza się u wszystkich młodych ludzi. Pochopność decyzji, naiwność… te wszystkie cechy bez trudu znajdziemy w wielu równych wiekiem Emmie młodych kobietach, które dopiero poszukują swojej drogi życiowej. I tutaj rodzi się także ostrzeżenie dla kobiet nie potrafiących oddzielić rzeczywistości od swoich marzeń o niej.
W ogólnym rozrachunku „Życie na sprzedaż” opowiada także o tym, jak rzeczywiście wygląda życie ludzi sławnych. Być może nie jest to obraz z pierwszej ręki, ale z pewnością wzorowany był na wielu przypadkach znanych z mediów czy opowieści samych zainteresowanych. Ciągłe dążenie do zdobywania: pieniędzy, władzy, kobiet, kolejnych poziomów upojenia – to właśnie pułapki, o których nie mówi się tak chętnie, a które niszczą każdego człowieka.
Nora Roberts nie zawiodła mnie pod kątem językowym – znów książkę czytało się bardzo przyjemnie, bez nadmiernego zwracania uwagi na zawiłości językowe czy konieczności wracania się do przeczytanych już akapitów. Ta książka będzie idealną odskocznią dla każdej kobiety, która chce poznać trochę innego świata, a jednocześnie zatopić się w losach bardzo przyjemnie stworzonej bohaterki.
Paulina Grzybowska
(paulina.grzybowska@dlalejdis.pl)
Nora Roberts, „Życie na sprzedaż”, Warszawa, Świat Książki, 2015
Komentarze