Szybko, zgrabnie, treściwie, a także z dużym poczuciem humoru oraz ironii.
Choć autorka stawia w powieści pytania „czy każda miłość się kończy?” i „czy w naturze mężczyzn zapisana jest zdrada po czterdziestce, zanim jeszcze dosięgną ich szpony starości i impotencji?”, to jednak nie jest to manifest feministyczny, gdyż kobiety na równi z mężczyznami stają pod pręgierzem oskarżeń. Rogińska nie dokonuje podziału na niewiernych i podłych mężczyzn oraz uciemiężone i bezwzględnie wierne kobiety, tylko na złych i dobrych ludzi, bo system zakorzenionych wartości i kodeks postępowania, niezależny jest od płci.
„Alicja” to tytułowa bohaterka i jednocześnie czterdziestokilkuletnia żona, matka oraz fryzjerka. Za ponad dwudziestoletnie pożycie małżeńskie, partner dziękuje jej z dnia na dzień, rzucając na odchodne „widzę silną, niezależną kobietę i piękną, jak na swój wiek, która tyle w życiu przeszła, że jest w stanie wytrzymać wszystko”. Niewystarczająco jednak piękną i mądrą, by zostać przy jej boku. Wtedy to Alicja, do tej pory silnie podpierająca się na ramieniu małżonka, przechodzi metamorfozę. Staje się kobietą otwartą na nowe doznania, a jednocześnie silną psychicznie matką, na której barki spadł ciężar wychowania trójki dorastających dzieci. Ich problemy, podejście do życia, wybory, nowe miłości i rozczarowania, stają się przyczynkiem do nagłego pojawienia się siwizny na głowie Alicji. Ale i spotykają ją inne, znacznie przyjemniejsze sytuacje, a na jej drodze los stawia innych poranionych przez życie ludzi, którzy mogą stać się kimś więcej niż przyjaciółmi. A włosy przecież zawsze można przefarbować na blond!
Rogińska czerpie z przykładów życiowych pełnymi garściami, kłopoty jej bohaterów są typowymi i schematycznymi problemami milionów rodzin. Tak właśnie wygląda przykładowe życie kobiety 40-letniej i tak może wyglądać życie nastolatków. Bez zakłamania, autorka wprowadza nas w świat realnych ludzi i ich zmartwień, ze szczerym i trzeźwym spojrzeniem, które nie jest znowu takie typowe, jak dla dwudziestopięcioletniej pisarki.
Duża doza dystansu do ludzi, pomieszana z ironią i dowcipem, wywołuje uśmiech na naszych twarzach i stawiamy sobie pytanie - skąd ja to znam? Książka o ludziach rzeczywistych i ich prawdziwych problemach. Podnosi na duchu, oraz pokazuje jak sobie radzić we współczesnej dżungli. A także daje rady dla przyszłych małżeństw, wraz z nowym tekstem przysięgi małżeńskiej: „dopóki dzieci nie osiągną pełnoletności, będę z tobą, przysięgam, dopóki twój biust będzie się trzymał z dala od pępka, będę z tobą, przysięgam, dopóki twoje erekcje będą długie i twarde, będę z tobą, przysięgam…”
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Natalia Rogińska, „Alicja”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2010
Komentarze