„Życie średniowiecznej rodziny” – recenzja

Recenzja książki „Życie średniowiecznej rodziny”.
Małżeństwo historyków zgłębia losy XV-wiecznej familii.

Lektura „Życia średniowiecznej rodziny” miała być dla mnie chwilową odskocznią od kryminałów i thrillerów. Obietnica poznania sekretów burzliwej, naznaczonej konfliktami i chorobami epoki z domowej i przyziemnej perspektywy wydawała się nie mniej kusząca niż typowanie kolejnych zwrotów akcji i tożsamości mordercy. Zarys i okładkowe zapewnienia tylko podsycały ciekawość, jednak kiedy zasiadłam do czytania, już w trakcie pierwszego rozdziału, zaczęłam odczuwać narastające uczucie zawodu.

Przede wszystkim, wbrew temu, co sugerowałby tytuł, Frances i Joseph Gies nie dokonują przeglądu różnego typu źródeł pisanych, aby przybliżyć nam jak najpełniejszy obraz zasad, reguł i rytuałów rządzących funkcjonowaniem rodzin żyjących w średniowieczu, a skupiają się wyłączenie na paraepistolarnej historii trzech pokoleń konkretnej, szlacheckiej rodziny na przestrzeni niespełna kilkudziesięciu lat. Z jednej strony mamy  możliwość odtworzenia relacji łączących poszczególnych członków i poznania osobistych dramatów prawdziwych ludzi żyjących w XV wieku, z drugiej można się zastanawiać, na ile codzienne i niecodzienne bolączki Pastonów są reprezentatywne dla całej warstwy społecznej, bo o ogóle społeczeństwa, z oczywistych względów, nie może być mowy.

Losy rodu niejednokrotnie wiążą się ze sprawami politycznymi na arenie krajowej i międzynarodowej, potyczkami zbrojnymi, wpadaniem i wypadaniem z łask królów  znamienitych przyjaciół i zaciekłych wrogów Pastonów. Ponownie, jest to po części zaleta – ponieważ mówimy o moim zdaniem bardzo interesującym okresie Wojny Dwóch Róż, po części, niestety, wada, gdyż jesteśmy zarzucani ogromem dat, nazwisk i wiadomości nijak nie pasujących do podejmowanej tematyki, co może wywoływać u czytelnika frustrację i/lub znużenie.

W ostatecznym rozrachunku, nie mogę powiedzieć, że „Życie średniowiecznej rodziny” spełniło moje oczekiwania, czy poszerzyło moją wiedzę w znaczący sposób. Wydaje mi się, że nie znalazłam w nim nawet odpowiedzi na większość okładkowych pytań, chyba, że kogoś satysfakcjonuje stwierdzenie, że w wiekach średnich córki miały zajmować się szukaniem męża, a synowie uczyć na księdza lub prawnika. Biorąc pod uwagę charakter materiału źródłowego powiedziałabym, że ogólna wartość naukowa jest trudna do oceny. Walor rozrywkowy z kolei od początku do końca utrzymuje się na niskim poziomie, co czyni książkę nieangażującą, nudną i trudną do przebrnięcia.

Izabela Fidut
(izabela.fidut@dlalejdis.pl)

Frances Gies, Joseph Gies, „Życie średniowiecznej rodziny”, Kraków, Wydawnictwo Znak Horyzont, 2020 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat