„Życzliwość” – recenzja

Recenzja książki „Życzliwość”.
„Życzliwość” Johna Ajvide Lindqvista to książka, która zaprasza czytelnika do świata, w którym zwyczajne, spokojne życie portowego miasteczka Norrtälje zamienia się w koszmar rodem z najgłębszych zakamarków ludzkiej duszy.

Lindqvist, znany z umiejętnego balansowania między grozą a dramatem obyczajowym, ponownie dowodzi, że jest mistrzem w snuciu opowieści o ludzkich słabościach i mroku, który może kryć się w każdym z nas.

Akcja powieści rozpoczyna się w jesiennym, szwedzkim miasteczku, którego spokój burzy pojawienie się tajemniczego, jaskrawożółtego kontenera. Nie wiadomo, skąd się wziął ani co kryje w swoim wnętrzu, ale jego obecność uruchamia wśród mieszkańców falę niepokoju, plotek i irracjonalnego strachu. Ten niepozorny obiekt staje się katalizatorem chaosu: życzliwość zostaje zastąpiona agresją, a dawne więzi społeczne zaczynają się rozpadać.

Atmosfera w książce gęstnieje stopniowo, niczym mgła, która powoli ogarnia miasteczko. Autor mistrzowsko wprowadza czytelnika w nastrój narastającego napięcia, budując obraz społeczności, która z dnia na dzień staje się ofiarą własnych lęków i wewnętrznych demonów. Jesienna aura i szwedzkie realia doskonale wpisują się w tę opowieść, wzmacniając poczucie izolacji i zagubienia.

Centralnymi postaciami powieści są Siw i Anna – młode kobiety, które walczą z własnymi problemami, próbując odnaleźć siebie w świecie pozbawionym życzliwości. Lindqvist nadaje im głębię, ukazując ich zmagania z przeszłością, relacjami i codziennymi wyzwaniami. To właśnie bohaterowie są najmocniejszą stroną tej powieści – nikt nie jest tutaj idealny, każdy ma swoje słabości, co czyni ich niezwykle wiarygodnymi.

W tle pojawiają się także inne postacie – od grupy przyjaciół, którzy próbują stawić czoła tajemniczemu złu, po zwykłych mieszkańców, którzy stopniowo ulegają jego wpływowi. Relacje między bohaterami zostają wystawione na próbę, a ich decyzje i emocje wpływają na rozwój fabuły w sposób, który skłania do refleksji nad naturą człowieka. Lindqvist jest znakomitym gawędziarzem, który z drobiazgową precyzją opisuje codzienność swoich bohaterów. Choć tempo akcji bywa momentami powolne, ma to swój cel – stopniowe budowanie atmosfery i pokazanie, jak niepostrzeżenie mrok może opanować nawet najbardziej sielskie miejsce. Dla niektórych czytelników ten wolny rozwój fabuły może być nużący, zwłaszcza w pierwszej części książki. Jednak w miarę jak napięcie rośnie, Lindqvist wynagradza cierpliwość czytelnika emocjonalnym finałem i głębokim przesłaniem.

„Życzliwość” to wielowymiarowa powieść, która łączy w sobie elementy thrillera, dramatu obyczajowego i fantastyki. To książka, która przeraża nie tyle nadprzyrodzonymi zjawiskami, ile ukazaniem, jak łatwo człowiek może zatracić swoją empatię i stać się ofiarą własnych lęków. Choć nie jest to lektura idealna – momentami brakuje dynamiki, a niektóre wątki mogłyby być bardziej rozwinięte – jej głębia emocjonalna i społeczny kontekst sprawiają, że warto po nią sięgnąć. To opowieść, która pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu czytania, skłaniając do refleksji nad tym, jak wielką moc ma życzliwość w kształtowaniu naszego świata.

Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dlalejdis.pl)

John Ajvide Lindqvist, „Życzliwość”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat