Biografia Henryka Jerzego Chmielewskiego jest zaktualizowaną wersją książki „Tytus zlustrowany”, wydanej w 2006 roku. Już od pierwszych stron autor zapoznaje nas ze swoim nietuzinkowym poczuciem humoru. Zamiast klasycznego wstępu widzimy informację: „Ostrzegam przed czytaniem pierwszych rozdziałów! Nudy na pudy!”.
Komiksy z PRL-u
Na kolejnych stronach Chmielewski opisuje początki swojej pracy w redakcji „Świata przygód”, czasopisma, które później funkcjonowało pod nazwą „Świat Młodych”. Autor wprowadza czytelników w szczegóły, o których w tamtejszych czasach zapewne głośno nie mógłby mówić. Pokazuje proces powstawania krótkich historyjek rysunkowych, plakatów czy wreszcie komiksów, które przed wydaniem musiały przejść kontrolę cenzorów. Dowiemy się także jak drukowano grafiki w czasach, gdy drukarnie nie były skomputeryzowane.
Poznajemy historię powstania znanego komiksu i mamy okazję nieco bliżej przyjrzeć się małpie nieuczłowieczonej, czyli Tytusowi: „Ojciec mój, Papcio Chmiel, jest grafikiem. Pewnego dnia przewrócił mu się na rysownicy słoik z czarnym tuszem i na podłodze powstała wyjątkowo piękna plama. Papcio błysnął talentem i dorysował do plamy parę zmyślonych kresek. W ten sposób z głupiej plamy powstał mądry Tytus, czyli ja.”
Prawdziwie, ale niezbyt serio
Nie brakuje też szczegółów z życia prywatnego Papcia Chmiela – mniej i bardziej poważnych. Dowiemy się m.in. że jednym z ulubionych kolorów autora jest amarantowy, który znajdziemy też na koszulce komiksowej małpy.
Ciekawe jest spojrzenie na świat PRL-u, ze wszystkimi jego absurdami i na to jak mieszkaniec ówczesnej Polski (nie) umiał odnaleźć się w innych krajach – autor pierwszy raz zetknął się z herbatą ekspresową w Szwecji. Niemal na każdej stronie biografii znajdziemy charakterystyczne dla Chmielewskiego poczucie humoru oraz jego fantazyjne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość.
Biografia zilustrowana jest zdjęciami głównego bohatera i jego znajomych, ale nie brakuje też komiksów, rysunków czy prac, jakie Chmielewski dostawał przez lata od uwielbiających go czytelników.
Co jeszcze kryje w sobie ta kolorowa opowieść? Sięgnij po lekturę i przekonaj się sama.
Sandra Wróbel
(sandra.wrobel@dlalejdis.pl)
Henryk Jerzy Chmielewski, Żywot człeka zmałpionego, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2016
Komentarze