Dom bez plastiku – od czego zacząć, żeby nie zwariować?
- Cztery kąty
- 2026-08-10
Plastik otacza nas niemal z każdej strony. Znajduje się w opakowaniach żywności, kosmetykach, ubraniach, a nawet w przedmiotach, których na co dzień nie zauważamy.
Joanna Sieg-Ulanowicz – optymistka, dziennikarka i marketingowiec, przede wszystkim mama dwójki dzieci. Z pasji i wykształcenia związana z dziennikarstwem, łączy ciekawość świata z miłością do słowa. Najlepiej odnajduje się blisko natury – w górach, nad morzem, w lesie i nad jeziorem, gdzie ładuje energię do działania. Uwielbia podróże, odkrywanie miast i ludzkich historii oraz towarzystwo zwierząt. Interesuje się paleontologią i skamieniałościami, fascynuje ją przeszłość zapisana w kamieniu. Muzyka i słuchawki towarzyszą jej zawsze. Wieczorami sięga po horror, kryminał i zgłębia parapsychologię. Teatr uważa za najcenniejszą formę sztuki.
Plastik otacza nas niemal z każdej strony. Znajduje się w opakowaniach żywności, kosmetykach, ubraniach, a nawet w przedmiotach, których na co dzień nie zauważamy.
Wystarczy subtelna woń pieczonego ciasta, mokrego lasu po deszczu albo perfum noszonych przed laty, by w jednej chwili przenieść się do dzieciństwa, pierwszej miłości czy wakacji sprzed wielu lat.
Są książki, które czyta się raz i odkłada na półkę, oraz takie, które wracają do rodzinnego życia niczym dobrzy przyjaciele, gotowi raz jeszcze rozbawić, wzruszyć i przypomnieć, że wyobraźnia nie zna granic.
Jarosław Gibas w książce „Pojednanie z cieniem. Jak zaakceptować mroczną stronę naszej osobowości i przejąć nad nią kontrolę” zaprasza czytelnika do miejsca, do którego zwykle zaglądamy niechętnie. Do wewnętrznej piwnicy, gdzie od lat stoją zamknięte skrzynie z emocjami, impulsami, lękami, wstydem, zazdrością, gniewem, ale też z talentami, które kiedyś uznaliśmy za zbyt głośne, niewygodne albo niebezpieczne.
Nie każdy marzy o wakacjach w rytmie festiwalu, hałasu i kolejek do atrakcji. Dla introwertyków podróż to nie pogoń za bodźcami, lecz poszukiwanie ciszy, przestrzeni i spokoju — miejsc, które nie krzyczą, lecz szepczą.
Gdy Teatr zamienia się w ocean.
Książka „Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z kościoła” autorstwa Stanisława Obirka i Artura Nowaka nie jest zwykłym wywiadem rzeką ani kolejną publikacją próbującą szokować krytyką religii. To raczej spokojna, choć momentami bolesna, podróż przez krajobraz wiary, zwątpienia i osobistej odwagi.
Komiks „O potworach i Smerfach. Świat Smerfów. Tom 4” to kolejna odsłona znanego i lubianego cyklu, który od lat wprowadza czytelników w barwną, pełną przygód krainę niebieskich bohaterów.
Komiks „Dumbo. Klasyczne baśnie Disneya w komiksie” autorstwa Mederos Manny, Michela Ferrari oraz Alessandro Ferrari to udana adaptacja jednej z najbardziej wzruszających historii ze świata Disneya.
„Reporter” to książka, która nie tyle opowiada historię, ile otwiera okno na świat widziany oczami człowieka stojącego zawsze o krok od centrum wydarzeń.
Minimalizm kojarzy się zwykle z porządkowaniem szaf, ograniczaniem przedmiotów i upraszczaniem przestrzeni. Jednak prawdziwy spokój zaczyna się w sercu i umyśle.
Wyobrażenie Polski jako krainy dinozaurów brzmi dla wielu jak fantazja, jak sen utkany z filmowych obrazów i muzealnych rekonstrukcji. A jednak odpowiedź brzmi: tak, na obszarze dzisiejszej Polski żyły dinozaury – choć nie w takiej formie i skali, jaką znamy z Ameryki Północnej czy Azji.
Prowadzenie pamiętnika, dziennika wdzięczności czy zapisywanie ważnych momentów to jak budowanie mostu między tym, co przeżywamy, a tym, co rozumiemy. To próba zatrzymania czasu w słowach, jak łapanie wody w dłonie — niby niemożliwe, a jednak coś zawsze zostaje.
Olejki eteryczne od wieków towarzyszą człowiekowi jak niewidzialni przewodnicy. Unoszą się w powietrzu niczym ciche szepty natury, wnikają w zmysły i działają szybciej niż słowa.
Relaksacja, oddech i regulacja emocji to dziś nie luksus, lecz psychiczna konieczność, forma higieny umysłu porównywalna do snu czy jedzenia. W świecie, który działa jak nieustannie włączony silnik, człowiek coraz częściej funkcjonuje w trybie przeciążenia, a układ nerwowy przypomina przegrzany komputer, który nie potrafi się sam wyłączyć.
Dla wielu osób jerzyki i jaskółki to niemal to samo. Szybkie sylwetki przecinające niebo jak czarne strzały, ptaki, które kojarzą się z latem, ciepłem i ruchem. A jednak, mimo wizualnego podobieństwa, różnią się od siebie niemal jak dwa języki, które brzmią podobnie, ale opowiadają zupełnie inne historie.
W repertuarze Teatru Capitol znajdziecie spektakl, który udowadnia, że tytułowy „Genialny pomysł” wcale nie musi być genialny, by zapewnić publiczności dwa akty niekontrolowanego śmiechu. To błyskotliwa komedia omyłek, w której jedno niewinne kłamstewko pączkuje jak drożdżowe ciasto i w finale osiąga rozmiary solidnego tortu weselnego – z niespodzianką w środku.
Szeptucha to postać z pogranicza świata duchowego, kultury ludowej i tradycyjnej medycyny.
Socjopaci funkcjonują w świecie jak aktorzy na scenie bez kulis. Potrafią perfekcyjnie odgrywać emocje, ale niekoniecznie je przeżywają.
Osoby wysoko wrażliwe (WWO) funkcjonują w świecie jak precyzyjne anteny. Odbierają więcej bodźców, subtelności i niuansów niż przeciętny człowiek, jakby ich układ nerwowy był nastawiony na tryb „wysokiej rozdzielczości”.